Dyrektor BioNTech o wirusie: Zostanie z nami na kolejne 10 lat. "Musimy przyjąć nową definicję normalności"

- Musimy przyjąć nową definicję normalności. (...) Liczby zakażonych nie zmniejszą się już tej zimy. Ale musimy zrobić wszystko, by kolejna zima była już w "nowej normalności" - powiedział podczas konferencji prasowej dyrektor generalny BioNTech. Jak dodał, wirus zostanie z nami na kolejne 10 lat.

Ugur Sahin, dyrektor generalny BioNTech, firmy, która współpracuje z Pfizerem w kwestii szczepionki, podczas konferencji prasowej został zapytany o to, czy wierzy, że świat wróci do normalności. - Musimy przyjąć nową definicję normalności. Musimy przywyknąć do tego, że będą kolejne ogniska koronawirusa. (...) Wirus zostanie z nami na kolejne 10 lat - powiedział, jak cytuje "Business Today". Wyjaśnił, że "nowa normalność" będzie oznaczała, że państwa nie będą musiały wprowadzać pełnego lockdownu.

Liczby zakażonych nie zmniejszą się już tej zimy. Ale musimy zrobić wszystko, by kolejna zima była już w 'nowej normalności'

- powiedział Sahin i dodał, że przewiduje, iż sytuacja powinna "uspokoić się" pod koniec wakacji. Podkreślił, że zaszczepienie nawet 60 czy 70 proc. populacji na świcie może nie zapobiec dalszemu rozwojowi epidemii. Zwrócił uwagę, że ma na to wpływ ciągła mutacja wirusa. Zaznaczył jednocześnie, że do potwierdzenia, iż szczepionka opracowana przez Pfizera i BioNTech działa na wykrytą w Wielkiej Brytanii odmianę koronawirusa potrzeba jeszcze dwóch tygodni badań. Dodał, że z naukowego punktu widzenia działanie preparatu na nowy wariant wirusa jest prawdopodobne.

Szczepionka na koronawirusa

W czwartek z belgijskiego Puurs pod obstawą policji samochody ze szczepionkami na koronawirusa ruszyły do krajów Unii Europejskiej. Zgodnie z zapowiedziami Komisji Europejskiej tuż po świętach ma rozpocząć się masowy program szczepień. W poniedziałek Europejska Agencja Leków autoryzowała pierwszą szczepionkę przeciwko COVID-19 i dała Komisji Europejskiej zielone światło dla ich ostatecznego zatwierdzenia oraz dopuszczenia na unijny rynek, co KE zrobiła jeszcze tego samego dnia. 

Po wydaniu pozytywnej oceny przedstawiciele Europejskiej Agencji Leków stwierdzili, że nie ma dowodów na to, by szczepionka nie działała na nową mutację koronawirusa. Bruksela wynegocjowała dla krajów UE 300 milionów dawek szczepionki.

Na autoryzację swoich preparatów czeka firma Moderna. Decyzja Europejskiej Agencji Leków spodziewana jest na początku stycznia. W sumie Komisja negocjowała w imieniu unijnych krajów dostawy szczepionek do Europy z sześcioma koncernami farmaceutycznymi i zakontraktowała prawie dwa miliardy dawek.

Czytaj więcej nt. szczepionek:

Zobacz wideo Czy będzie szansa na szybsze przyjęcie szczepionki, jeśli nie będzie chętnych z grupy priorytetowej?
Więcej o: