RPO o godzinie policyjnej w sylwestra. "Na podstawie rozporządzeń nie powinna następować"

- Nie można z tego przepisu wyciągać wniosku, że można nam całkowicie zakazać przemieszczania się - powiedział Adam Bodnar na temat godziny policyjnej w sylwestra, którą zapowiedział rząd. - Pozbawianie nas praw i wolności obywatelskich na podstawie rozporządzeń nie powinno następować - podkreślił Rzecznik Praw Obywatelskich.

W czwartek minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował, że od 28 grudnia do 17 stycznia w Polsce będzie obowiązywać narodowa kwarantanna. W tym czasie zamknięte będą hotele (również na wyjazdy służbowe), stoki narciarskie, galerie handlowe, z wyjątkiem m.in. sklepów spożywczych, sklepów z książkami i prasą, drogerii, aptek, a także wolnostojących wielkopowierzchniowych sklepów meblowych. Przedłużone zostaje obowiązywanie dotychczasowych ograniczeń m.in. zakaz organizacji wesel, zamknięcie siłowni, klubów fitness oraz restauracji (z wyjątkiem dowozów i odbiorów na wynos).

W sylwestra zostaną wprowadzone ograniczenia w przemieszczaniu się 31 grudnia od godz. 19 do godz. 6:00 następnego dnia - 1 stycznia. "Wyjątkiem będą m.in. niezbędne czynności służbowe oraz inne wskazane w rozporządzeniu" - czytamy w komunikacie na stronie rządu.

RPO o godzinie policyjnej w sylwestra

Do obostrzeń, które mają obowiązywać w sylwestrową noc, odniósł się w poniedziałek Rzecznik Praw Obywatelskich. - To, co obserwujemy od pewnego czasu, to, co było już dwukrotnie sygnalizowane premierowi RP przeze mnie w oświadczeniach z czerwca i października bieżącego roku, to pewnie proces, w którym następuje takie rozszerzanie zakresu stosowania przepisów ustawowych w celu ograniczania naszych różnych wolności konstytucyjnych - stwierdził podczas konferencji prasowej Adam Bodnar. Dodał, że rząd wprowadzając tego typu ograniczenia, np. w przemieszczaniu się, powołuje się na ustawę o chorobach zakaźnych. - Ona pozwala na to, aby w drodze rozporządzeń ustalać sposób przemieszczania się lub nakazy określonego sposobu przemieszczania się, ale to przepis, który może nam powiedzieć, że mamy być w pewnej odległości od siebie albo że w określony sposób mamy korzystać z komunikacji miejskiej - dodał.

Natomiast nie można z tego przepisu wyciągać wniosku, że można nam całkowicie zakazać przemieszczania się

- podkreślił Rzecznik Praw Obywatelskich. Jak zaznaczył, "pozbawianie nas praw i wolności obywatelskich na podstawie rozporządzeń nie powinno następować". - Jeżeli rząd wymyśla nowe mechanizmy ograniczania naszych praw na wątłych podstawach prawnych, to moim obowiązkiem jest sformułowanie zastrzeżeń - stwierdził Adam Bodnar.

Rzecznik Praw Obywatelskich został zapytany o to, czy policja będzie mogła wejść do domu i sprawdzić, czy są przestrzegane obostrzenia. - Nie wyobrażam sobie tego, żeby policja wchodziła do domu i sprawdzała listę obecności domowników. Tego typu rzeczy odbiegałyby od jakichkolwiek standardów demokratycznych i praw człowieka. (...) Natomiast obowiązywanie tych przepisów, jeżeli one byłyby przyjęte w takim zakresie, mogłoby oznaczać, że policja mogłaby każdego legitymować na ulicy i w stosunku do każdej osoby wystawiać wnioski o ukaranie przez sanepid albo mandaty karne w trybie wykroczeniowym - wyjaśnił Adam Bodnar.

Zobacz wideo Rząd ogłasza narodową kwarantannę od 28 grudnia. Zamknięte hotele, stoki i galerie handlowe
Więcej o: