Polscy zakaźnicy apelują, by nie słuchać antyszczepionkowców: Cała filozofia oparta na słowie "może"

Naukowcy podpisują się pod listem Polskiego Towarzystwo Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych (PTEiLChZ), który skierowany jest do prezydenta, premiera i resortu zdrowia. Apel dotyczy tego, by nie słuchano wątpliwych argumentów antyszczepionkowców. - Szkoda, że antyszczepionkowcy odmawiają przyjścia na oddziały covidowe. Zobaczyliby chorych, zależnych od tlenu i umierających - dodaje prof. Flisak.

Apel polskich zakaźników związany jest z listem otwartym Stowarzyszenia "Wolne Wybory" do Andrzeja Dudy. Antyszczepionkowcy twierdzą, że z powodu masowych szczepień na SARS-CoV-2 może umrzeć więcej osób niż na COVID-19. Pod listem podpisało się 50 lekarzy i 12 profesorów. Polskie Towarzystwo Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych stanowczo dementuje zawarte w nim argumenty.

Zobacz wideo Rząd przedstawia kolejne szczegóły narodowej strategii szczepień. Morawiecki: Mamy zakontraktowane już 60 mln dawek

Lekarze reagują na list antyszczepionkowców do prezydenta

Prezes PTEiLChZ, prof. Robert Fllisak wyjaśnił, że list zakaźników musiał powstać dlatego, że apel antyszczepionkowców jest promowany przez niektóre media. Ekspert zauważa, że pod listem "Wolne Wybory" nie podpisał się żaden ekspert w dziedzinie epidemiologii, immunologii, wakcynologii czy chorób zakaźnych.

"Każdy dzień zwłoki w udostępnieniu Polakom szczepień przeciw SARS-CoV-2 przyniesie kolejne kilkaset zgonów, czyli nawet 15 tysięcy przedwczesnych śmierci miesięcznie spowodowanych tylko przez COVID-19, a przecież ludzie umierają także w wyniku utrudnionego dostępu do świadczeń zdrowotnych związanych z innymi schorzeniami. Jako lekarze i naukowcy zajmujący się od wielu lat chorobami zakaźnymi pragniemy przypomnieć o milionach istnień ludzkich ocalonych dzięki wdrożonym w przeszłości programom szczepień przeciw ospie prawdziwej, polio, wirusowemu zapaleniu wątroby typu B i wielu innym chorobom zakaźnym" - napisano w liście lekarzy.

PTEiLChZ zwraca też uwagę na to, że nie każdy lekarz, który wypowiada się na temat epidemii koronawirusa, powsiada właściwą wiedzę i jest ekspertem w tej dziedzinie. Najbardziej rzetelne informacje przedstawiają specjaliści, którzy na co dzień zajmują się chorymi na COVID-19 i "mają już dość żniwa śmierci na oddziałach zakaźnych i intensywnej terapii".

Dr Grabarczyk o świętach: Nie dajmy się zabićDr Grabarczyk o świętach: Nie dajmy się zabić na ostatniej prostej

Prof. Flisak o lekarzach, którzy podpisali list antyszczepionkowców: Dopuszczanie do śmierci kolejnych tysięcy ludzi stoi w sprzeczności z piątym przekazaniem

Lekarze podkreślają, że dzięki nowoczesnym technikom i ogromnemu wsparciu udało się przyspieszyć badania kliniczne nad szczepionką, co nie oznacza, że zostały naruszone jakiekolwiek obowiązujące procedury. Zauważają, że chwilowy ból lub ewentualne skutki uboczne, które nie są inne od pozostałych szczepionek, są niczym w porównaniu do statystyk ryzyka śmierci, które wynoszą siedem proc. w przypadku chorych hospitalizowanych z powodu COVID-19 i dotyczą aż 67 proc. pacjentów, którzy wymagają zastosowania respiratora.

- Cała filozofia antyszczepionkowców jest oparta na słowie "może". My natomiast patrzymy na to, co już jest tu i teraz. W tej chwili z powodu COVID-19 codziennie umiera prawie 500 osób. Proszę sobie wyobrazić, że tylko w listopadzie zmarło co najmniej 15 tys. ludzi. To tak, jakby wymarło małe miasteczko (...). Dziwi mnie, że wśród lekarzy, którzy podpisali się pod listem, są osoby głośno manifestujące swój katolicyzm. Dopuszczanie do śmierci kolejnych tysięcy ludzi stoi w sprzeczności z piątym przekazaniem. Szkoda, że antyszczepionkowcy odmawiają przyjścia na oddziały covidowe. Zobaczyliby chorych, zależnych od tlenu i umierających. To nie są statyści - mówi w rozmowie z portalem abczdrowie.pl prof. Robert Flisak.

Ministerstwo Zdrowia w odpowiedzi na apel lekarzy podkreśliło, że szczepionki na COVID-19 "przeszły wszystkie wymagane etapy badań nieklinicznych i klinicznych, a żaden z wymaganych etapów badań nieklinicznych na zwierzętach, ani trzech etapów badań klinicznych na ludziach nie został pominięty".

Badanie próbek testów na obecność koronawirusaNiedzielski: Testy dla każdego, kto ostatnio wrócił z Wielkiej Brytanii

Więcej o: