Wielka Brytania. Boris Johnson ogłosił świąteczny lockdown w Londynie i południowo-wschodniej Anglii

Rząd Wielkiej Brytanii zaostrza ograniczenia dotyczące Londynu, a także południowego wschodu i wschodu Anglii. Oznacza to m.in., że mieszkańcy tych rejonów nie będą mogli przyjąć gości w święta Bożego Narodzenia. Decyzja wchodzi w życie w niedzielę 20 grudnia.

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson przyznał na sobotniej konferencji prasowej, że w wielu częściach południowo-wschodniej Anglii pojawiła się nowa odmiana koronawirusa. Jak dodał, nie ma dowodów na to, że jest groźniejsza dla zdrowia, ale może być o 70 proc. bardziej zakaźna od poprzedniej.

Jak ogłosił, Londyn, południowy wschód i wschodnie rejony Anglii zostaną objęte czwartym poziomem ograniczeń. Oznacza to, że mieszkańcy miejscowości objętych ograniczeniami będą musieli pozostać w domach poza nielicznymi wyjątkami. Zostaną zamknięte również niektóre sklepy, jak również siłownie.

- Sklepy niesprzedające podstawowych produktów muszą zostać zamknięte - podobnie jak sale gimnastyczne, centra rozrywki i gabinety kosmetyczne - wyliczał Boris Johnson. Jak stwierdził, "jego obowiązkiem jest podejmowanie trudnych decyzji".

Brytyjskie władze apelują, by te osoby, które mogą, wykonywały pracę z domu.

Wielka Brytania. Zaostrzanie ograniczeń, mieszkańcy nie będą mogli przyjmować gości

Johnson podczas konferencji prasowej przyznał, że czwarty poziom ograniczeń "będzie zasadniczo równoważny" z lockdownem wprowadzonym w listopadzie - podało BBC.

Ograniczenia potrwają co najmniej przez dwa tygodnie, a decyzja w sprawie ich ewentualnego przedłużenia zostanie podjęta 30 grudnia. W miejscach, w których obowiązują mniej restrykcyjne ograniczenia, rząd zezwolił 25 grudnia na spotkanie się mieszkańców trzech gospodarstw domowych w jednym miejscu. Osobom mieszkającym na terenie "poziomu czwartego" nie będzie jednak wolno zapraszać na święta nikogo z zewnątrz (wyjątkiem są sytuacje, gdy np. drugi z rodziców dziecka mieszka na co dzień w innym domu).

Boris Johnson poinformował także, że do tej pory w Wielkiej Brytanii pierwszą dawkę szczepionki na koronawirusa otrzymało 350 tys. osób.

Brytyjskie media relacjonując konferencję brytyjskiego premiera informowały, że "Boris Johnson jednak odwołuje święta". To nawiązanie do jego środowej polemiki z Keirem Starmerem, liderem Partii Pracy. Gdy ten zarzucił Johnsonowi, że ignoruje zalecenia lekarzy i rozważa zluzowanie obostrzeń przed świętami, brytyjski premier odparł:  - Chciałbym, żeby on miał odwagę po prostu powiedzieć, co naprawdę chciałby zrobić - chciałby anulować plany, które ludzie zrobili, i odwołać Święta Bożego Narodzenia. Myślę, że to jest to, do czego dąży.

Zobacz wideo Rząd ogłasza narodową kwarantannę od 28 grudnia. Zamknięte hotele, stoki i galerie handlowe
Więcej o: