Arłukowicz: Oczekuje od rządu zamknięcia kościołów w Wigilię. Tysiące starszych ludzi ruszy na pasterkę

W czwartek minister zdrowia Adam Niedzielski ogłosił, że od 28 grudnia do 17 stycznia obowiązywać będzie narodowa kwarantanna. Z jej zasadami nie zgadza się były minister zdrowia w rządach Donalda Tuska i Ewy Kopacz, Bartosz Arłukowicz.

Podczas czwartkowej konferencji prasowej szef resortu zdrowia ogłosił, że od godziny 19 w dniu 31 grudnia do godziny 6 dnia następnego obowiązywać będzie zakaz poruszania się w przestrzeniach publicznych. Decyzja o narodowej kwarantannie wpłynie również na działalność galerii handlowych, hoteli oraz stoków narciarskich.

Zdjęcie ilustracyjne / siłowniaRMF FM: Siłownie i baseny otwarte tylko dla profesjonalnych sportowców

Arłukowicz o godzinie policyjnej w sylwestra: Wszyscy musimy wyprowadzić nasze psy do godziny 19?

Bartosz Arłukowicz w programie "Onet Rano" przyznał, że nie rozumie nazewnictwa takich decyzji. - Rząd słowem "narodowy" okrasza właściwie każde swoje działanie, ale tak naprawdę słowo "narodowy" nie ma nic wspólnego ze słowem "logika". Nie widzę żadnej logiki w działaniu rządu, tym razem ministra zdrowia, bo premier prawdopodobnie bał się wyjść i powiedzieć te wszystkie słowa - powiedział.

W dalszej części swojej wypowiedzi Arłukowicz nawiązał do zakazu przemieszczania się 31 grudnia. - Jeśli minister mówi o tym, że mamy godzinę policyjną od 19 do 6, to rozumiem, że wszyscy musimy wyprowadzić nasze psy do godziny 19 i chcąc nie chcąc muszą wytrzymać do rana. Czy o godzinie 19:15, czy 19:30 mamy prawo zamówić pizzę na wynos, czy takiego prawa nie mamy? Takie pytania mogę mnożyć - dodał.

"Oczekuję od rządu zamknięcia kościołów"

Najdłuższą część swojej wypowiedzi Bartosz Arłukowicz przeznaczył na kwestię zakazu przemieszczania się w Sylwestra i jednoczesnego braku decyzji o zamknięciu kościołów. - Jeżeli minister zdrowia ogłasza, że będziemy mieli godzinę policyjną w Sylwestra, czyli w godzinach 19-6 nie wolno wyjść nam na ulice, to ja oczekuję od rządu podjęcia decyzji dużo ważniejszej i poważniejszej, a mianowicie zamknięcia kościołów w święta, szczególnie w Wigilię. Kiedy tysiące starszych ludzi, często spędzających święta samotnie, często w smutnym nastroju po prostu ruszy do kościołów na pasterkę. Rząd z łatwością podejmuje decyzje o zamykaniu ulic i przestrzeni publicznej w Sylwestra, ale nie podejmuje decyzji o zamknięciu ulic wieczorem w Wigilię - wyznał.

Duchowni (zdjęcie ilustracyjne)Kraska o testowaniu księży przed świętami: Może jest to jakiś pomysł

Były szef resortu zdrowia jest także zdania, że taka decyzja powinna bezsprzecznie zostać podjęta. - Ja tych ludzi rozumiem. Są często sami, potrzebują wsparcia duchowego i kogoś, z kim mogą porozmawiać. Ale jeśli podejmujemy decyzję o tym, że zamykamy (a uważam, że trzecia fala pandemii się zbliża), to zamykamy także kościoły - zakończył.

Zobacz wideo Rząd ogłasza narodową kwarantannę od 28 grudnia. Zamknięte hotele, stoki i galerie handlowe
Więcej o: