Naukowcy PAN: Szczepienie jest jedynym racjonalnym wyborem

W Polsce trwa dyskusja na temat szczepionki na koronawirusa. Zespół naukowców ds. COVID-19 przy prezesie Polskiej Akademii Nauki przekonuje, że jest ona "jedynym racjonalnym wyborem, dzięki któremu będziemy mogli szybciej wyjść z pandemii".

We wtorek 15 grudnia polski rząd poinformował, że pierwsze dawki szczepionki na koronawirusa mogą trafić do Polski już pod koniec tego roku. Jest to związane z przyspieszeniem prac Europejskiej Agencji Leków, która ma dopuścić ten produkt do obrotu. Nadzwyczajnie przyspieszone prace nad szczepionką powodują jednak, że wiele osób ma wątpliwości, czy będzie ona bezpieczna. Naukowcy PAN zajęli w tej sprawie stanowisko, chcąc dotrzeć przede wszystkim do "wahających się osób, które chciałyby się dowiedzieć, co nauka mówi o szczepieniach i szczepionkach przeciw COVID-19".

Zobacz wideo Rząd przedstawia kolejne szczegóły narodowej strategii szczepień. Morawiecki: Mamy zakontraktowane już 60 mln dawek

Naukowcy wyjaśniają, że szczepionki są bezpieczne. "Zgony po szczepieniach w praktyce nie występują"

W stanowisku z 15 grudnia badacze podkreślają, że szczepionki są jednym z najważniejszych osiągnięć współczesnej medycyny, a szczepienia - najbardziej efektywnymi działaniami profilaktycznymi, które chronią nas przed chorobami zakaźnymi. Zaznaczają także, że współczesne szczepionki są bezpieczne, a powikłania poszczepienne występują rzadko, a ponadto można je skutecznie leczyć.

"W przypadku najbardziej niebezpiecznej ze znanych nam szczepionek – przeciw ospie prawdziwej – po zaszczepieniu umierała średnio 1 osoba na milion zaszczepionych. Takie ryzyko jest mniejsze niż na przykład ryzyko rażenia osoby piorunem w ciągu roku. Trzeba również podkreślić, że użycie szczepionki dającej nawet tak negatywne skutki uboczne było w pełni uzasadnione, gdyż ryzyko zgonu osoby niezaszczepionej na ospę prawdziwą wynosiło 30 osób na 100 przypadków zachorowań. Przed wynalezieniem szczepionki przeciw ospie prawdziwej na skutek epidemii tej choroby pustoszały całe miasta i regiony" - czytamy w stanowisku naukowców PAN.

Badacze informują, że ryzyko wystąpienia zagrażającej życiu reakcji poszczepiennej (anafilaktycznej), wynosi ok. 1,3 na 1.000.000 podań. Co więcej, w przypadku wystąpienia takiej reakcji, osoba zaszczepiona od razu otrzymuje pomoc w punkcie szczepień. Ze statystyk przywoływanych przez PAN wynika, że inne reakcje poszczepienne klasyfikowane jako ciężkie występują sporadycznie (w Polsce rzadziej niż 1 na 40 000), a łagodne odczyny poszczepienne (w Polsce rzadziej niż 1 na 100) ustępują zwykle samoistnie. Naukowcy podkreślają także, że zgony po szczepieniach w praktyce nie występują. 

"Dbałość o bezpieczeństwo jest filarem samego procesu tworzenia szczepionek. W procesie tym uczestniczą wybitni specjaliści z całego świata. Niezaprzeczalnie nauka styka się tu z wielkim biznesem, gdyż tylko międzynarodowe koncerny dysponują tak wielkimi zasobami finansowymi i logistycznymi, aby opracować i wdrożyć nową szczepionkę. Kwestie bezpieczeństwa są jednak kluczowe także dla koncernów farmaceutycznych, dla których konieczność wycofania z rynku kosztownego produktu z powodu poważnych działań niepożądanych wiązałaby się ze znacznymi stratami i utratą reputacji" - czytamy w komunikacie.

Koronawirus. Szpitale szykują się do szczepień pracowników ochrony zdrowiaKoronawirus. Rusza infolinia i strona internetowa poświęcona szczepieniom

"Bilans korzyści osobistych i społecznych jednoznacznie przemawia za szczepieniem"

Naukowcy PAN podkreślają także rolę takich organów jak Europejska Agencja Leków, która dopuszcza produkty medyczne do obrotu na rynku europejskim. Ta niezależna agencja, która współpracuje ze specjalistami z poszczególnych krajów, wydaje pozytywną opinię na temat szczepionek dopiero gdy "stwierdzi, że zostały przeprowadzone wszystkie niezbędne badania, wszelkie wątpliwości zostały wyjaśnione, a uzyskane wyniki świadczą o bezpieczeństwie oraz skuteczności szczepionki".

"Warto pamiętać, że brak szczepień oznacza, że przynajmniej 75 proc. społeczeństwa się zarazi i większość z tych osób zachoruje. Będzie to związane z setkami tysięcy zgonów, oraz realnymi skutkami ubocznymi zachorowania, które u części z zakażonych zostawiają trwały ślad. To abstrakcyjne liczby. A jednak oznaczają coś bardzo konkretnego, a mianowicie, że COVID-19 dotknie niemal każdą rodzinę. Każdy będzie znał osobę, która zmarła z powodu COVID-19. [...] Bilans korzyści osobistych i społecznych jednoznacznie przemawia za szczepieniem. Niewielkie indywidualne ryzyko szczepienia dotyczy przede wszystkim braku 100 proc. gwarancji wytworzenia odporności. Ale jeśli wszyscy wokół są zaszczepieni, to ryzyko zakażenia się nawet dla osoby, która nie wytworzy odporności, lub ma przeciwwskazania do szczepienia również jest znikome" - piszą naukowcy. 

Virus Outbreak CaliforniaWiceminister zdrowia: Część szczepionek na pewno się zniszczy

Więcej o: