Warchoł brał amantadynę na COVID-19. Prof. Simon: To wstyd, że urzędnik mówi takie głupstwa publicznie

Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł przyznał się, że bez konsultacji z lekarzem wziął amantadynę, która w listopadzie została oficjalnie wycofana z obrotu. Słowa polityka skomentował wirusolog Krzysztof Simon. - To wstyd, że urzędnik państwowy mówi takie głupstwa - stwierdził profesor.

Ordynator Oddziału Chorób Zakaźnych w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu skrytykował działanie Marcina Warchoła. Krzysztof Simon w rozmowie z portalem abczdrowie.pl apelował, by nie leczyć się na własną rękę i bez konsultacji z lekarzem.

Zobacz wideo Oficjalnie mamy milion zakażonych, a jak jest naprawdę?

Krzysztof Simon o leczeniu koronawirusa: Amantadyna nie jest uznana za lek na COVID-19 nigdzie na świecie

- Urzędnik państwowy nie może takich rzeczy publicznie opowiadać. Amantadyna nie jest uznana za lek na COVID-19 nigdzie na świecie. Nie ma żadnych badań potwierdzających, że może wpływać na stan pacjentów zakażonych koronawirusem SARS-CoV-2. Kiedyś amantadynę stosowano na grypę, ale teraz jest to lek na zaburzenia neurologiczne i chorobę Parkinsona. Dopóki badania nie potwierdzą czegoś innego, to musi tak pozostać - powiedział.

Prof. Krzysztof Simon dodał, że informacje na temat skuteczności leków muszą pochodzić od komisji bioetyki, a nie od polityków. - Na jakiej podstawie są wyciągane takie wnioski o tym, że preparat działa lub nie działa? Skąd Warchoł może wiedzieć, że po prostu nie miał lekkiego przebiegu choroby. To wstyd, ale niestety taką mamy klasę polityczną - dodał wirusolog.

Prof. dr hab. med. Krzysztof J. Filipiak, kardiolog, internista i farmakolog kliniczny z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego powiedział, że amantadyna jest lekiem przeciwparkinsonowym, które ma łagodne działanie przeciwwirusowe, ale działa tylko na wirusy grupy A, więc nie zawsze jest skuteczny nawet przy zachorowaniu na grypę. - Brak jest takich badań dla amantadyny, stąd też publikowane w sieci informacje, że "można nią wyleczyć koronawirusa w ciągu 48 godzin" należy uznać w chwili obecnej za medyczny fake news - dodaje ekspert.

Prof. Krzysztof SimonProf. Simon: Statystyki liczenia są dziwne. Codziennie podpisuję zgon

Wiceminister sprawiedliwości złamał prawo, ponieważ wziął leki przepisane dla innej osoby

Marcin Warchoł powiedział, że zastosował amantadynę w trzecim dniu od wystąpienia objawów COVID-19, które były dla polityka "prawdziwym koszmarem". Poseł zażył lek, który był przepisany dla innej osoby z jego rodziny. Oznacza to, że wiceminister sprawiedliwości złamał prawo.

Amantadyna to lek, który od 30 listopada jest oficjalnie wycofany z obrotu i jest ściśle reglamentowany. Po wypowiedzi wiceministra, sprawę skomentował także rzecznik Ministerstwa Zdrowia. - Amantadyna była opiniowana przez AOTMiT (Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji). Jest jedna opinia i bardzo znacząca - nie ma na dziś badań klinicznych na szeroką skalę, której potwierdziłyby z jednej strony skuteczność amantadyny w leczeniu COVID-19, a z drugiej strony bezpieczeństwo takiej terapii. Więc my jako Ministerstwo Zdrowia nie możemy rekomendować terapii, które nie są przetestowane - podkreślił Wojciech Andrusiewicz.

LekiAmantadyna: co to za lek, jak działa. Amantadyna a leczenie COVID-19

Więcej o: