Dr Grzesiowski: Szczepionka nie da skutków ubocznych po latach. "Chyba że arszenik"

Coraz bliższa data planowanego Narodowego Programu Szczepień tylko wzmaga niepewność i obawy Polaków przed szczepieniem. Immunolog i ekspert w dziedzinie zdrowia publicznego, dr Paweł Grzesiowski uważa, że zwalczenie strachu w społeczeństwie jest możliwe "dzięki słuchaniu naukowców".

Szef KPRM, pełnomocnik rządu ds. programu szczepień Michał Dworczyk zapowiedział, że celem strategicznym Narodowego Programu Szczepień jest "zapanowanie nad epidemią w 2021 roku". Do przyjęcia uchwały w tej sprawie ma dojść podczas wtorkowych obrad rządu.

Wiceminister zdrowia Waldemar KraskaWiceminister Kraska: Restrykcje pozostaną do lata przyszłego roku

Dr Grzesiowski o szybkim opracowaniu szczepionki: Pracowano nad nią od wielu lat

Na kilka tygodni przed planowanym rozpoczęciem Programu dr Paweł Grzesiowski wypowiedział się na temat szczepionki. Część obaw Polaków dotyczy szybkiego okresu, w jakim została ona opracowana i przekazana do użytku.

- Pierwsze prace nad tą szczepionką rozpoczęły się po SARS 1 w 2003/2004 roku. Z tego czasu pochodzą pierwsze publikacje o tym, że wykorzystuje się RNA wirusa do szczepienia. Rzeczywiście, zawieszono prace nad tą szczepionką na kilka lat, bo nie było SARS. Potem pojawił się MERS w 2012 roku i temat wrócił do laboratoriów - powiedział immunolog w programie "Newsroom".

W dalszej części wypowiedzi ekspert w dziedzinie zdrowia publicznego porównał pracę nad szczepionką do "kół, karoserii i silnika, które były dostępne już wcześniej", a według niego "brakowało jedynie karty z informacją, którą należy wstawić do najnowszej wersji szczepionki".

"Należy słuchać naukowców z najwyższej półki". Dr Grzesiowski o strachu przed szczepionką

Następnie dr Grzesiowski zdementował pogłoski, w myśl których szczepionka przeciwko COVID-19 po kilku latach miałaby dawać niepożądane skutki. - To jest absolutnie niespotykane w medycynie. Chyba że jest to arszenik, trucizna, to wtedy efekty mogą być po wielu latach - wyjaśnił.

Prof. Włodzimierz GutProf. Gut: Obostrzenia powinny obowiązywać do czasu pojedynczych zakażeń

Immunolog w dalszej części wypowiedzi zdradził, w jaki sposób najlepiej jest radzić sobie ze strachem przed szczepieniem. "Zrobiliśmy akcję edukacyjną w jednej z placówek medycznych. Zrobiliśmy ankietę przed moim webinarium i pytaliśmy, kto chce się zaszczepić. Zgłosiło się mniej więcej 30 proc. medyków. Po webinarium dołączyło się 20 proc. osób. Wiedza przekonuje i to generowana przez naukowców z najwyższej półki, a nie ludzi z tytułami naukowymi" - powiedział.

Zobacz wideo Grażyna Wolszczak: Coraz więcej osób, w tym ja, przeszło COVID
Więcej o: