Co z sylwestrem? Rzecznik pytany o restrykcje. "Nie spodziewajmy się, że spędzimy wystrzałowo"

Rzecznik ministerstwa zdrowia Wojciech Andrusiewicz był pytany o możliwe restrykcje, które będą obowiązywały podczas tegorocznego sylwestra. - Nie spodziewajmy się, że spędzimy [go - red.] wystrzałowo, raczej będzie to w gronie najbliższej rodziny - powiedział. Jak dodał, ostateczna decyzja w tej sprawie zostanie podjęta po 27 grudnia.

Rzecznik ministerstwa zdrowia podczas poniedziałkowej konferencji prasowej był pytany m.in. o to, jakich restrykcji można się spodziewać podczas tegorocznego sylwestra. Dotychczasowe obostrzenia, zgodnie z którymi przy świątecznym stole może spotkać się maksymalnie 5 osób spoza rodziny, obejmują do 27 grudnia. Po tym czasie rząd ma zdecydować, czy je złagodzić, czy może zaostrzyć i wprowadzić tzw. pełną narodową kwarantannę.

Zobacz wideo Jak będzie wyglądał system zachęt? Na co mogą liczyć osoby, które się zaszczepią?

Sylwester w czasie pandemii. "Nie spodziewajmy się, że spędzimy go wystrzałowo"

Jesteśmy na linii z panem premierem, z Kancelarią Prezesa Rady Ministrów w sprawie ustaleń tego, jak ma wyglądać nasza rzeczywistość w związku z obostrzeniami po 27 grudnia. Bo pamiętajmy, że ten okres obostrzeń obecnych obowiązuje nas do 27 grudnia 

- powiedział rzecznik ministerstwa, cytowany przez RMF FM.

Od razu nadmieniam, jak przy każdej okazji to czynię - nie spodziewajmy się, że sylwestra spędzimy w jakikolwiek sposób wystrzałowo. Raczej będzie to w gronie najbliższej rodziny

- dodał.

W poniedziałek na temat restrykcji po świętach wypowiedział się także minister zdrowia Adam Niedzielski. Jak wskazywał, najprawdopodobniej wyda rekomendację, by obostrzenia zostały przedłużone. - Niestety widmo trzeciej fali epidemii COVID-19 jest bardzo realne, obciążenie dla systemu opieki zdrowotnej może być bardzo duże. Będę rekomendował przedłużenie do 17 stycznia tych obostrzeń - mówił.

Więcej o: