Szczepionka na koronawirusa. Prof. Flisiak: Pojawiły się środowiska, które robią ludziom wodę z mózgu

Prof. Robert Flisiak, prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych przyznał, omawiając kwestię szczepionki przeciwko koronawirusowi, że "dawno nie widział tak skutecznego preparatu". Ekspert wypowiedział się również na temat osób, które kwestionują konieczność zaszczepienia się.

W Wielkiej Brytanii odbyły się już pierwsze szczepienia przeciwko koronawirusowi. W Polsce będzie to możliwe na początku 2021 roku. Operacja odbywać się będzie zgodnie z harmonogramem przedstawionym w Narodowym Programie Szczepień, zapowiedzianym przez rząd w ostatnich dniach.

Michał DworczykNarodowy Program Szczepień - konsultacje projektu potrwają do 12 grudnia

Prof. Flisiak o Narodowym Programie Szczepień

Kwestia programu szczepień została poruszona w wywiadzie, jakiego prof. Robert Flisiak udzielił Onetowi. Ekspert stwierdził, że każda tego typu akcja będzie posiadała mankamenty, niezależnie od przyjętych reguł.

- Trudno mówić o mankamentach. Żaden program nie będzie idealny, bo nie przewidzi wszystkich możliwych zdarzeń, trudności, które się pojawią. Jest tak wiele niewiadomych logistycznych. To pierwsza tego typu akcja, jaka jest przeprowadzana w jakimkolwiek kraju na świecie. Jedni będą zarzucać, że jest zbyt mało szczegółowa, inni będą mówić, że jest zbyt szczegółowa. Zawsze trzeba to wyważyć. Myślę, że ten program jest wyważony - powiedział.

W dalszej części rozmowy prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych przypomniał, z jakiego powodu program początkowo był kwestionowany.

- To, co jest krytykowane to to, że pierwotnie nie przewidywano udziału w szczepieniach różnych grup medycznych, które miałyby prowadzić działania, ale w tym programie jest to uwzględnione. Oczywiście jest powiedziane, że początkowo będą kwalifikować lekarze, ale z czasem te zespoły będą poszerzane. Tak samo zarzut, że kryteria są zbyt wyśrubowane. Myślę, że to już zostało wyjaśnione - te kryteria to jest pierwszy rzut. Następna edycja może mieć zupełnie inne, łagodniejsze kryteria - dodał.

"Oni mają krew na rękach". Profesor o przeciwnikach szczepionki

Prowadząca rozmowę Beata Tadla przytoczyła wyniki badań, według których 55 proc. Polaków deklaruje niechęć wobec zaszczepienia się przeciwko koronawirusowi. Zdaniem prof. Flisiaka nie ma żadnych podstaw do obaw, jeśli chodzi o ewentualne skutki uboczne przyjęcia szczepionki.

- Problem polega na tym, że uaktywniły się środowiska niekompetentne, które robią, krótko mówiąc, ludziom wodę z mózgu. Ja dokładnie zapoznałem się z wynikami badań nad szczepionką. Bardziej bezpiecznego i lepiej dopracowanego preparatu, który wchodził na rynek, dawno nie widziałem. Działania niepożądane, jeżeli porównamy grupę przyjmującą lek z grupą przyjmującą placebo są naprawdę minimalne - ocenił.

Szczepienie na koronawirusa (zdjęcie ilustracyjne)Lekarze o planie szczepień. "Improwizacja zawsze była polską specjalnością"

Na koniec profesor odniósł się do stanowiska niechętnych do szczepionki osób w związku z wyznawaną religią. - Ja bardzo dziwię się ludziom, którzy podpisują się pod apelami o nie szczepienie, a mienią się katolikami - jak oni odczytują siebie w stosunku do piątego przykazania "nie zabijaj". Jeśli oni przyczynią się do śmierci choćby jednej osoby, namawiając ich do odrzucenia szczepionki, mają krew na rękach - dodał.

Zobacz wideo Rząd przedstawił szczegóły logistyczne dotyczące szczepień na koronawirusa
Więcej o: