Fizjoterapeuci apelują do MZ o uwzględnianie ich w statystkach COVID. "Jesteśmy rozżaleni i załamani"

- Przykro mi, bo naprawdę jesteśmy na pierwszej linii frontu. W zeszłym tygodniu zmarło dwóch fizjoterapeutów, w sumie już trzech - mówi w rozmowie Gazeta.pl prezes Krajowej Izby Fizjoterapeutów. Maciej Krawczyk podkreśla, że fizjoterapeuci nie są uwzględniani w statystykach Ministerstwa Zdrowia dot. chorych na COVID-19 wśród zawodów medycznych. - Środowisko jest rozżalone i załamane tym, że nie traktuje się nas jak zawód medyczny - dodaje. Resort zdrowia przesłał Gazeta.pl stanowisko w tej sprawie.

26 listopada w Senacie odbyła się konferencja prasowa, podczas której przedstawiciele samorządów środowisk medycznych wzywali premiera i rząd do opublikowania ustawy covidowej. Już wtedy Maciej Krawczyk, prezes Krajowej Izby Fizjoterapeutów (KIF), zwracał uwagę na to, iż fizjoterapeuci - trzecia co do wielkości grupa zawodowa wśród profesjonalistów medycznych - są pomijani w statystykach Ministerstwa Zdrowia dot. COVID-19. - Nie jesteśmy wymieniani praktycznie nigdzie. Nawet nie jesteśmy wymieniani w statystykach zachorowalności wśród zawodów medycznych. Sami takie badania musieliśmy przeprowadzić i okazało się, że najczęściej chorujemy właśnie my - podkreślił wówczas Krawczyk.

- Środowisko fizjoterapeutów jest oburzone. Tylko dzisiaj [w piątek - przyp. red.] po państwa publikacji [chodzi o tekst pt. "Resort zdrowia podał dane nt. zgonów wśród pracowników ochrony zdrowia" - przyp. red.] odebrałem kilkadziesiąt telefonów oburzonych koleżanek i kolegów. Oni pracują na co dzień z pacjentami "covidowymi", a wśród fizjoterapeutów jest największy odsetek, jeśli chodzi o zachorowania wśród zawodów medycznych. Wynika to ze specyfiki naszej pracy - w bliskim, fizycznym kontakcie jesteśmy z pacjentem przez długi czas, bo minimum 30 min dziennie. Żaden lekarz czy pielęgniarka, może oprócz stomatologa czy chirurga, nie przebywa tak długo z pacjentem. Środowisko jest rozżalone i załamane tym, że nie traktuje się nas jak zawodu medycznego- podkreślił w rozmowie z Gazeta.pl Maciej Krawczyk.

Dane ministerstwa bez fizjoterapeutów

"Ministerstwo Zdrowia publikuje dane na temat zakażonych, chorych i przebywających na kwarantannie oraz śmiertelnych ofiarach koronawirusa wśród przedstawicieli zawodów medycznych. Niestety, w tych oficjalnych statystykach brak jest fizjoterapeutów. Mimo wielokrotnych apeli ze strony KIF i licznych zapewnień, że fizjoterapeuci będą uwzględniani w tym zestawieniu, w kolejnych aktualizacjach danych wciąż nie podawano informacji, ilu fizjoterapeutów zachorowało na koronawirusa" - zaznacza Krajowa Izba Fizjoterapeutów.

KIF udostępniła nam korespondencję z Ministerstwem Zdrowia. W piśmie zwróciła się o publiczne i regularne podawanie liczby zakażonych fizjoterapeutów. "Informacja jest koniecznym uzupełnieniem statystyk o stanie zdrowia polskich profesjonalistów medycznych w okresie pandemii" - podkreśliła. W odpowiedzi resort zaznaczył, że zwracał się o przekazanie danych fizjoterapeutów, jednak Izba odmówiła.

- Ministerstwo posiada dostęp do numerów PESEL wszystkich 70 tys. fizjoterapeutów w Polsce. Tylko mamy wrażenie, że nie odpowiada mu forma tych danych. Jesteśmy najmłodszym samorządem medycznym, mamy nowoczesne rozwiązania informatyczne. Wydaje nam się, że ministerstwo chciałoby mieć położoną na talerzu taką formę, jaka mu odpowiada, ale to kosztuje pieniądze członków - kilkaset tysięcy złotych, żeby to sporządzić. Wszystkie inne samorządy zawodowe mają dotacje ze strony ministerstwa, szczególnie lekarze i pielęgniarki, na to, aby takie rejestry prowadzić. My także mamy rejestr, ministerstwo ma do tego dostęp, więc nieprawdą jest to, co pisze w korespondencji do nas dyrektor jednego z departamentów, że tych danych KIF nie posiada. Należy to podkreślić: to jest niezgodne z prawdą. Od dwóch lat ministerstwo posiada pełne dane wszystkich fizjoterapeutów w Polsce, z numerem PESEL włącznie. Jest Centrum Systemów Informatycznych Ochrony Zdrowia, które ma te wszystkie dane o każdym z naszych członków - tłumaczył prezes Krajowej Izby Fizjoterapeutów.

Badania wśród fizjoterapeutów

Wobec braku reakcji ze strony resortu zdrowia KIF sama postanowiła w dniach 6-12 listopada 2020 roku przeprowadzić badanie na reprezentatywnej próbie 2 044 fizjoterapeutów dotyczące zachorowań. - Z tych danych, które otrzymaliśmy, tak naprawdę objawy COVID zgłosiło ponad 40 proc. fizjoterapeutów. Z tym że zdiagnozowanych mamy niecałe 20 proc., w tej chwili to na pewno już powyżej, ale powiedzmy, że co piąty polski fizjoterapeuta ma potwierdzony COVID. Natomiast spodziewamy się, że tych zachorowań jest znacznie więcej. Myślimy, że fizjoterapeuci w dużej mierze przechodzą zakażenie bezobjawowo, dlatego że jesteśmy dużo młodszą grupą zawodową, patrząc na średnią wieku, niż np. pielęgniarki i lekarze. U nich średnia wieku jest powyżej 50 roku życia, a u nas to 36 lat. Prawdopodobnie dlatego wielu fizjoterapeutów nigdy nie było zdiagnozowanych - podkreślił w rozmowie z Gazeta.pl Maciej Krawczyk. Dodał, że KIF planuje przeprowadzić kolejne badanie dot. zachorowań na COVID-19 wśród fizjoterapeutów. Ma się ono odbyć pod koniec grudnia lub na początku przyszłego roku.

- Przykro mi, bo naprawdę jesteśmy na pierwszej linii frontu. W zeszłym tygodniu zmarło dwóch fizjoterapeutów, w sumie już trzech. Jeden 46 lat spod Kalisza, dwoje dzieci zostawił, drugi też, 50 lat z Jastrzębia Zdroju. Teraz ich koledzy, dowiadują się z prasy od Ministerstwa Zdrowia, że właściwie nie ma żadnych fizjoterapeutów wymienionych w grupie osób z zawodów medycznych, które zmarły na COVID-19 - powiedział Maciej Krawczyk.

Oświadczenie Ministerstwa Zdrowia

O stanowisko w tej sprawie poprosiliśmy w piątek Ministerstwo Zdrowia. We wtorek dostaliśmy odpowiedź od Biura Komunikacji: "Krajowa Izba Fizjoterapeutów nie przekazuje danych do Centralnego Wykazu Pracowników Medycznych, który jest wykorzystywany przy generowaniu statystyk dla przedstawicieli pozostałych zawodów. Dzieje się tak pomimo tego, że zgodnie z art. 27 ust. 8 ustawy o zawodzie fizjoterapeuty KIF jest zobowiązany do udostępniania tych danych Centrum eZdrowia. KIF udostępnia dane do Rejestru Podmiotów Wykonujących Działalność Leczniczą, jakkolwiek obejmują one jedynie osoby prowadzące praktyki prywatne, tak więc przykładowo jeżeli fizjoterapeuta pracowałby jedynie w szpitalu jednoimiennym, nie prowadziłby własnej praktyki i zachorowałby na COVID, to nie byłby uwzględniany w oficjalnych statystykach. Zasadniczo w takim wypadku narażalibyśmy się na oskarżenia, że ukrywamy informacje o zakażonych/zmarłych fizjoterapeutach, a statystyki byłyby nieporównywalne ze statystykami prowadzonymi dla pozostałych zawodów medycznych. KIF początkowo odmówił również przekazania danych bezpośrednio na prośbę MZ. Ostatecznie dane zostały przekazane w formie zanonimizowanej, w szczególności nie zawierały numeru PESEL ani numeru PWZ, w związku z tym nie jest możliwe ich łączenie z danymi z innych rejestrów i podawanie statystyk w oparciu o te dane". 

Zobacz wideo Oficjalnie mamy milion zakażonych, a jak jest naprawdę?
Więcej o: