Koronawirus. Ekspertka zwraca uwagę na niepokojący trend w statystykach. "To bardzo niebezpieczne"

- Z danych z ostatnich dwóch miesięcy wynika, że znacząco zwiększyła się liczba osób pozytywnych w skali wszystkich testowanych. To jest bardzo niebezpieczne - powiedziała w TVN24 dr Aneta Afelt z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego UW. Dodała też, że modelowanie przeprowadzone przez naukowców wskazuje, że powinniśmy mieć do czynienia z "wyhamowywaniem" dobowych przyrostów zakażeń.

W czwartek Ministerstwo Zdrowia zaraportowało o kolejnych 14 838 przypadkach zakażenia koronawirusem. Resort poinformował też o śmierci 620 pacjentów. Liczba zakażeń od początku epidemii wirusa SARS-CoV-2 wzrosła tym samym do 1 028 610, a ofiar śmiertelnych do 18 828.

Resort zdrowia przekazał też, że ubiegłej doby wykonano 38,4 tys. testów.

Naukowczyni z ICMMiK UW: Nastąpił znaczący liczby odsetka pozytywnych wyników

To, w jakim tempie może rozwijać się w Polsce epidemia, od miesięcy bada Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego. W rozmowie z TVN24 dr Aneta Afelt podkreśliła jednak, że od wczesnego lata naukowcy "są w trudnej sytuacji", ponieważ "stracili publiczną informację o przebiegu liczby aktualnie chorych pełnoobjawowych".

Zobacz wideo Prof. Gańczak o szczepionkach: Polska jest znowu w niechlubnym miejscu w Europie

- W Polsce strategia testowania mówi o testowaniu osób pełnoobjawowych, a więc takich, co do których lekarze mają podejrzenie, że nieomal w stu procentach są zakażeni wirusem SARS-CoV-2. My od wczesnego lata nie mamy pełnej informacji o tym, jaka jest pełna liczba osób zakażonych w społeczności - powiedziała Afelt, dodając, że prawdopodobnie żaden kraj nie posiada tak dokładnych danych, ponieważ to wymagałoby testowania genetycznego ogółu społeczeństwa. 

Afelt przekazała też, że w statystykach z ostatnich dwóch miesięcy naukowcy dostrzegli niepokojący trend. - Zwiększyła się znacząco liczba osób pozytywnych w skali osób testowanych. To jest bardzo niebezpieczne. Z informacji rządowych, do których mamy dostęp wynika, że w dalszy ciągu utrzymujemy wysoki odsetek osób pozytywnych wśród wszystkich testowanych - podkreśliła w TVN24. 

Statystyki dotyczące zakażeń publikowane przez resort zdrowia i modelowanie przeprowadzone przez pracowników ICMMiK UW wskazują, że dobowe przyrosty zachorowań (również tych nierejestrowanych) powinny "wyhamowywać". Jak mówiła Afelt, jest to efekt obostrzeń wprowadzonych kilka tygodni temu. 

Więcej o: