Epidemioloka o liczbie zakae. "Bardzo mao testw. Raportowany jest wierzchoek gry lodowej"

- aden wskanik nie wiadczy o tym, e sytuacja jest opanowana, nawet wskanik dobowej liczby zakae. Raportowany jest tylko to, co jest wierzchokiem gry lodowej, i o tym naley pamita - mwia w TVN 24 epidemioloka prof. Maria Gaczk, komentujc najnowsze dane dotyczce liczby zakae koronawirusem. Jak podkrelia, w Polsce wykonuje si bardzo mao testw.

W rozmowie z TVN 24 epidemiolożka prof. Maria Gańczak została zapytana, jak długi czas będzie musiał minąć po wprowadzeniu do Polski szczepionki na koronawirusa, by można było powiedzieć, że sytuacja epidemiologiczna jest pod kontrolą.

- Mówimy o uzyskaniu odporności zbiorowiskowej, czyli stadnej, która w przypadku tej szczepionki wynosi około 70 procent, niektórzy mówią nawet w granicach 80 procent, czyli spora część społeczeństwa musiałaby ulec zaszczepieniu. Ale musimy pamiętać, że epidemia będzie wtedy trwać już około roku, więc trzeba pomyśleć o tych osobach, które przez ten czas uległy zakażeniu i nabyły odporność - dodała, wskazując, że priorytety osób do zaszczepienia są niezmienne: pierwsi powinni zostać zaszczepieni przedstawiciele personelu medycznego oraz seniorzy.

Zobacz wideo Niemal połowa testów na COVID-19 z wynikiem pozytywnym. „Zupełnie mnie to nie dziwi”

Epidemiolożka o malejących danych dotyczących zakażeń. "Nie mamy kontroli nad epidemią"

Prof. Maria Gańczak skomentowała też ostatnie dane dotyczące nowych potwierdzonych przypadków koronawirusa - we wtorek poinformowano o 9 105 nowych zakażeniach i 449 ofiarach śmiertelnych, a w poniedziałek - o 5 733 nowych zakażeniach koronawirusem przy 25,1 tys. wykonanych testów (to znacznie mniej, niż w poprzednich tygodniach, gdy liczba ta oscylowała wokół 20 tys.). W reakcji na malejące dane dotyczące liczby zakażeń wskazywano, że od kilku dni liczba testów sukcesywnie spada.

W Polsce od początku epidemii wykonuje się bardzo mało testów, a szczególnie już od września, odkąd testujemy tylko pełnoobjawowe przypadki. W ostatnich tygodniach nawet tych pełnoobjawowych przypadków raportujemy tylko część, bo część Polaków - mimo że ma objawy - nie zgłasza tego lub nie dostaje skierowania na test

- powiedziała Gańczak w TVN 24, wskazując, że nie są raportowane m.in. wyniki testów antygenowych (ma się to zmienić od środy).

Mniej więcej połowa wśród wszystkich wykonywanych testów w Polsce jest dodatnich, to jest absolutny rekord w Europie i bardzo niechlubne miejsce na świecie. Niestety świadczy o tym, że nie mamy kontroli nad epidemią. (...) Żaden wskaźnik nie świadczy o tym, że sytuacja jest opanowana, nawet wskaźnik dobowej liczby zakażeń. Raportowany jest tylko to, co jest wierzchołkiem góry lodowej, i o tym należy pamiętać

- dodała.