Minister zdrowia o niskiej liczbie przypadków. "Kwestia niedzieli. Żadnych wniosków bym nie wyciągał"

- Dzisiejsza niska liczba to przede wszystkim jest kwestia weekendu, a wręcz niedzieli - powiedział Adam Niedzielski, komentując poniedziałkowe dane dot. epidemii koronawirusa. - Ja bym żadnych wniosków nie wyciągał z dzisiejszych wyników - podkreślił polityk.

W poniedziałek Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 5 733 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem (przy wykonaniu 25,1 tys. testów). To najniższa w ostatnim czasie liczba. Przez ostatnie kilka dni sytuacja wyglądała tak: niedziela - 11 483 przypadków (24,6 tys. testów), sobota - 15 178 przypadków (42,1 tys. testów), piątek - 16 310 przypadków (50,4 tys testów).

"Cuda jakieś" - skomentował dane resortu Michał Rogalski, który prowadzi bazę danych dot. epidemii.

Mobilne laboratorium do pobierania próbek do testów na koronawirusaNagły spadek przypadków koronawirusa. "Kompletne niszczenie wiarygodności"

Niedzielski tłumaczy, skąd ta liczba

Podczas konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski został zapytany skąd taka niska liczba zachorowań.

Dzisiejsza niska liczba to przede wszystkim jest kwestia weekendu, a wręcz niedzieli, kiedy to badań jest mniej robionych i punkty drive-thru są otwarte nie w tak szerokiej dostępności. Ja bym żadnych wniosków nie wyciągał z dzisiejszych wyników

- podkreślił szef resortu.

Cały czas staram się tłumaczyć, że u nas liczba badań jest tak naprawdę pierwszym wskaźnikiem, który informuje, na jakim jesteśmy etapie w pandemii. Zanim jeszcze mieliśmy duże liczby zachorowań, mówię o tym okresie trzy tygodnie temu, to pierwszym wskaźnikiem, który nas poinformował, że dzieje się coś złego, to był dynamiczny wzrost zleceń na badania w POZ, zleceń, które się podwajały z tygodnia na tydzień

- stwierdził Adam Niedzielski. Dodał, że po tym "apogeum" zachorowań liczba zleceń zaczęła się zmniejszać.

Zobacz wideo Duda: Oddałem osocze i wszystkich Was, ozdrowieńców, do tego zachęcam!