Ministerstwo Zdrowia uruchamia nową stronę z danymi o epidemii. Grzesiowski: Wprowadzają w błąd

"Właśnie ruszyła strona internetowa prezentująca codzienne raporty zakażeń koronawirusem od poziomu danych ogólnopolskich do poziomu danych powiatowych" - informuje resort zdrowia. Pomysł krytykuje m.in. dr Paweł Grzesiowski, zwracając uwagę, że to "bardzo podstawowe, wręcz surowe dane", które na dodatek "wprowadzają w błąd".

Późnym wieczorem we wtorek (24 listopada) Ministerstwo Zdrowia poinformowało o uruchomieniu strony internetowej, na której publikowane są szczegółowe dane dotyczące nowych zakażeń koronawirusem z uwzględnieniem danych z poszczególnych powiatów. Wcześniej o liczbie nowych przypadków w danym powiecie informowały lokalne stacje sanepidu. Z tego rozwiązania wycofano się, kiedy wykryto rozbieżności pomiędzy ogólnymi danymi resortu zdrowia i przypadkami raportowanymi przez sanepidy.

Koronawirus. Resort zdrowia uruchomił nową stronę z danymi o zakażeniach. Grzesiowski: Surowe dane wprowadzają w błąd

O uruchomieniu nowej strony internetowej poinformował również minister zdrowia Adam Niedzielski na Twitterze.

"Już jest! Dane dotyczące dziennej liczby zachorowań na COVID-19 do poziomu powiatów. Dostępne również wizualizacje. Dziękuję wszystkim, którzy w ciągu ostatnich tygodni intensywnie pracowali nad tym serwisem!" - napisał minister.

Na wiadomość przekazaną przez ministra zdrowia zareagował dr Paweł Grzesiowski, immunolog i lekarz pediatra, który pod wpisem ministra zwrócił uwagę na to, że dane zamieszczane na stronie internetowej wprowadzają w błąd.

Koronawirus (zdjęcie ilustracyjne)Dr Sutkowski: Spadek liczby zakażeń koronawirusem wynika z trzech czynników

"Panie Ministrze, to poszerzenie o powiaty, ale bardzo podstawowe, wręcz surowe dane, na dodatek wprowadzają w błąd, bo tytuł w rubryce zgony Przypadki śmiertelne w wyniku chorób współistniejących jest nieprawdziwy. Brak dokładniejszych danych, które były publikowane przez PSSE" - zaznaczył dr Grzesiowski.

Grzesiowski podkreśli również, że "wszystkie dane gromadzone w instytucjach publicznych za publiczne środki są publiczne". "Zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej, wszystkie stacje sanitarno-epidemiologiczne, GIS i MZ mają obowiązek udostępniania surowych danych statystycznych na temat epidemii" - dodał.

Koronawirus. Ministerstwo zaliczyło "zagubione" przypadki zakażeń do oficjalnych statystyk

W danych dotyczących nowych zachorowań podawanych przez stacje sanepidu i resort zdrowia w ciągu ostatnich kilku dni wystąpiły rozbieżności. Na problem zwrócił uwagę 19-letni Michał Rogalski, który prowadzi największą w Polsce bazę danych dotyczących epidemii koronawirusa. We wtorek do błędu przyznało się Ministerstwo Zdrowia, zaznaczając, że do globalnej liczb zakażeń dopisano 22 tys. dotychczas niezaraportowanych przypadków. Krzysztof Saczka, pełniący obowiązki szefa GIS, przekazał, że połowa niezarejestrowanych przypadków pochodziła z Mazowsza.

Koronawirus. Testy. Zdjęcie ilustracyjneKoronawirus. Prof. Wysocki: Po świętach czeka nas wzrost liczby zakażeń

Jeszcze przed uruchomieniem nowego serwisu, resort zdrowia zapewniał, że "pełna transparentność wszystkich danych zostaje zachowana", a źródłem informacji podawanych na stronie internetowej jest system elektroniczny, do którego bezpośrednio raportują laboratoria. Jednak według Michała Rogalskiego na nowej stronie MZ "brakuje jakichkolwiek danych historycznych", są tylko dane z jednego dnia. "To oznacza, że trzeba będzie je codziennie stamtąd spisywać. Nie wspominając już o braku możliwości analizy danych od początku epidemii" - dodał.

Nowy serwis resortu zdrowia z aktualnymi danymi dotyczącymi zakażeń można znaleźć pod tym linkiem.

Zobacz wideo Niemal połowa testów na COVID-19 z wynikiem pozytywnym. „Zupełnie mnie to nie dziwi”
Więcej o: