Francja. Na jednej z ferm wykryto norki zakażone koronawirusem. Będzie ubój tysiąca zwierząt

Francuskie władze nakazały ubój tysiąca norek po tym, jak potwierdzono, że część zwierząt jest zakażonych koronawirusem. Zwierzęta badane są również w pozostałych fermach zlokalizowanych na terytorium Francji.

Francuskie ministerstwo rolnictwo cytowane przez agencję Associated Press, przekazało, że zainfekowane wirusem zwierzęta odkryto na fermie w regionie Eure-et-Loire w zachodniej Francji. Decyzją resortu ubojowi poddano wszystkie - to tysiąc zwierząt.

Zobacz wideo Czy pandemia spowalnia zmiany klimatyczne?

Francja. Koronawirus na jednej z ferm norek. Władze nakazały ubój zwierząt

Badanie norek pod kątem obecności wirusa SARS-CoV-2 rozpoczęto we Francji w połowie listopada. Na terytorium tego kraju znajdują się cztery fermy. Resort rolnictwa potwierdził, że jak na razie zachorowania pojawiły się jedynie w regionie Eure-et-Loire.

"Kolejna z ferm jest nietknięta. W dwóch pozostałych gospodarstwach wciąż prowadzone są testy. Wyników należy się spodziewać w ciągu tygodnia" - podało ministerstwo.

W komunikacie przekazano też, że francuscy farmerzy mający kontakt z norkami otrzymali negatywny wynik testu na obecność koronawirusa.

Zakażone zwierzęta pojawiły się również na duńskich, szwedzkich i holenderskich fermach 

Przypadki norek zakażonych wirusem SARS-CoV-2 potwierdzono również w innych częściach Europy - m.in. w: Grecji, Holandii, Szwecji i Danii. Najgłośniejszy był bez wątpienia przykład tego ostatniego kraju. 

Mutacje koronawirusa wykryto w Danii w 207 z 1139 ferm futerkowych. Aby ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa, duński rząd zdecydował, że należy wybić całą populację norek w kraju, tj. ok. 17 mln zwierząt. Dotąd dokonano uboju przeszło 2 mln zwierząt. Duńskie władze zwracały uwagę na fakt, że zmutowana odmiana wirusa może wprowadzić ogromne komplikacje w procesie powstawania szczepionki.

NorkiKoronawirus. Dania wstrzymuje ubój norek. W USA fermy na kwarantannie

Okazało się jednak, że rządzący nie mieli podstaw prawnych do tego, by zmusić hodowców do masowego uboju norek. - Nawet jeśli działaliśmy w pośpiechu, powinno być dla nas jasne, że potrzebne są nowe przepisy. Przepraszam za to - powiedziała premierka Danii Mette Frederiksen. Obecnie norki mogą być zabijane jedynie tam, gdzie wykryto ogniska koronawirusa. Dania nie ma jednak zamiaru rezygnować z ogłoszonego już planu, a stosowne przepisy mają zostać przedstawione w najbliższym czasie.