Ministerstwo Zdrowia: 23 975 zakażeń koronawirusem. Najwyższa liczba zmarłych od początku pandemii

W czwartek Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 23 975 nowych zakażeniach koronawirusem. Najwięcej przypadków zdiagnozowano w województwie śląskim.
Zobacz wideo Dworczyk: Mamy stabilizację, jeśli chodzi o dynamikę zachorowań

Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że ostatnie testy potwierdziły zakażenie koronawirusem u 23 975 osób. Dodatkowo z powodu COVID-19 zmarło kolejnych 637 Polaków - najwięcej od początku epidemii. W czwartek 19 listopada ogólna liczba zakażonych wzrosła do 796 798, a bilans ofiar śmiertelnych wynosi już 12 088. Wyleczonych zostało kolejnych 19 003 pacjentów - jest to już 361 886 osób. Na kwarantannie przebywa natomiast ponad 434 tys. Polaków. Zajętych jest także 60,34 proc. łóżek i 72,02 proc. respiratorów dla pacjentów covidowych. W porównaniu ze środowymi danymi liczba zajętego sprzętu  spadła o kolejno 276 i 37.

Koronawirus w Polsce. Ponad 4 tys. zakażeń koronawirusem w województwie śląskim

Nowe przypadki zakażenia koronawirusem dotyczą województw: śląskiego (4377), mazowieckiego (3041), wielkopolskiego (2153), dolnośląskiego (1808), małopolskiego (1670), pomorskiego (1499), łódzkiego (1288), zachodniopomorskiego (1185), lubelskiego (1108), podkarpackiego (1096), warmińsko-mazurskiego (1025), świętokrzyskiego (945), kujawsko-pomorskiego (940), opolskiego (682), lubuskiego (641), podlaskiego (517).

"Z powodu COVID-19 zmarły 124 osoby, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 513 osób" - dodał resort zdrowia. 

- Trzeba sobie uświadomić, że liczba ponad 600 zgonów nie dotyczy pacjentów, którzy trafili z koronawirusem wczoraj czy przedwczoraj. To jest pokłosie tego, co się wydarzyło na początku miesiąca, kiedy mieliśmy w kraju bardzo wysoką liczbę 25-28 tysięcy zakażeń - powiedziała w środę w TVN24 ordynator w Wojewódzkim Szpitalu Zakaźnym w Warszawie, doktor Grażyna Cholewińska-Szymańska. Podkreśliła, że większość z pacjentów wymagała intensywnej opieki medycznej, była podłączona do respiratorów lub wymagała intensywnej tlenoterapii. Dr Cholewińska-Szymańska dodała jednak, że mimo długiej walki o życie pacjentów, niestety nie zawsze udaje się nią wygrać, ponieważ intensywna opieka sama w sobie jest bardzo ciężka dla organizmu chorego.  

Pacjenci na parkinguDrastyczne sceny w szpitalu w Gorzowie. Pacjent przez noc leżał na sali ze zwłokami