Dyrektor szpitala covidowego: Wszystkie procedury wymyślamy sami

Dyrektor szpitala powiatowego w Sierpcu Robert Makówka wskazał, jakie są problemy przy organizacji szpitala covidowego. Według dyrektora placówki najbardziej brakuje jednolitych procedur oraz personelu. - Na 130 łóżek będzie pięciu lekarzy - przyznał.

Szpital powiatowy w Sierpcu w województwie mazowieckim jest jednym z 16 małych szpitali, które zostały przekształcone w całości na potrzeby pacjentów zakażonych koronawirusem. Dyrektor tej placówki Robert Makówka w rozmowie w RMF FM powiedział, jakie są problemy przy reorganizacji i przystosowania szpitala covidowego.

Zobacz wideo Morawiecki: Krok za tą granicą jest tylko narodowa kwarantanna, czyli całkowity lockdown

Dyrektor szpitala covidowego: Powinniśmy te pierwsze dwa, trzy tygodnie wytrzymać 

W szpitalu w Sierpcu powstało 127 łóżek dla pacjentów zakażonych koronawirusem oraz trzy stanowiska intensywnej terapii z respiratorami. Dyrektor placówki przyznaje, że nie sprzęt, ale kadra jest największym problemem. Już wcześniej do szpitala trafiały osoby zakażone SARS-CoV-2, przez co część personelu trafiła na kwarantannę. - W szpitalu na te 130 łóżek będzie pięciu lekarzy - powiedział dyrektor.

Dr Paweł GrzesiowskiDr Grzesiowski o obostrzeniach: To decyzje emocjonalne, nie racjonalne

- Musieliśmy wydzielić całe sektory szpitala i odrębne przejścia, by bezpiecznie opuszczać strefę "brudną". Wszystko od podstaw musieliśmy opracować sami - nie ma żadnych modeli, procedur. Powinniśmy te pierwsze dwa, trzy tygodnie wytrzymać - no chyba, że jednego dnia od razu przyjedzie 130 karetek - to wtedy padniemy pierwszego dnia - mówi dyrektor szpitala w Sierpcu.

Prof. Włodzimierz GutProf. Gut: W okolicach Bożego Narodzenia może być nawet 100 tys. zakażeń

"Pacjenci wymagający opieki szpitalnej, inni niż zakażeni wirusem SARS-CoV-2 będą kierowani do szpitali w Płocku i Płońsku, które m.in. przejmą dotychczasową działalność Szpitala w Sierpcu. Zgodnie z decyzją wojewody mazowieckiego jesteśmy zobligowani do przekształcenia SPZZOZ w Sierpcu w szpital zakaźny. W związku z tym bardzo proszę o zrozumienie całej sytuacji, bo na nas wszystkim powyższa informacja spadła jak grom z jasnego nieba" - napisano na Facebooku sierpeckiego szpitala w poniedziałek. Do 4 listopada w placówce zawieszono działanie oddziałów: wewnętrznego, chirurgicznego, rehabilitacji, pediatrii, neonatologii, anestezjologii, intensywnej terapii czy ginekologiczno-położniczego. Pacjenci, których stan zdrowia na to pozwalał, zostali odesłani do domu. Pozostali zostaną przeniesieni do innych placówek leczniczych.

Więcej o: