Koronawirus w Polsce. Jak się nie zakazić podczas strajku kobiet? Ekspertka doradza

Podczas drugiej fali pandemii koronawirusa w całej Polsce trwają protesty przeciw decyzji TK, który uznał aborcję z przyczyn embriopatologicznych za niekonstytucyjną. Wirusolodzy obawiają się, że masowe protesty mogą doprowadzić do pogorszenia sytuacji epidemicznej. Jak nie zakazić się koronawirusem w trakcie manifestacji?

Resort zdrowia poinformował o kolejnej najwyższej liczbie nowych zakażeń od początku pandemii. W piątek (30 października) przybyło 21 629 zakażonych SARS-CoV-2. Tymczasem Ogólnopolski Strajk Kobiet zapowiada kolejne manifestacje w obronie praw kobiet do aborcji. Tym razem protestujący mają zebrać się na wielkim marszu w Warszawie. Ekspertka od wirusologii, prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska, podpowiada, jak zminimalizować ryzyko zakażenia koronawirusem podczas protestu.

Strajk kobiet zwiększy liczbę zakażonych w Polsce? "To dopiero pokaże czas"

- Jako kobieta popieram protesty i uważam, że te zgromadzenia są po prostu konieczne. Jako wirusolog uważam, że protesty niekoniecznie mogą stanowić zagrożenie - powiedziała w rozmowie z portalem abczdrowie.pl wirusolog prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska.

ProtestZarzuty dla kobiet, które miały organizować protest w Policach. "Absurd"

Ekspertka powiedziała, że ruch protestujących odbywa się płynnie i - co najważniejsze - na świeżym powietrzu. - Przykładowo w maju w USA w wielu miastach odbywały się duże demonstracje. Wówczas epidemiolodzy również obawiali się wzrostu liczby zakażeń - stwierdziła.

- Jednak okazało się, że statystyki pozostały niezmienne. Tłumaczenie tego jest proste - ludzie, mimo że przebywali w tłumie, ciągle się przemieszczali na wolnym powietrzu, więc ryzyko zakażenia okazało się niewielkie. Jak będzie w Polsce? To dopiero pokaże czas - dodała.

Jak nie zakazić się koronawirusem podczas protestów?

Według Agnieszki Szuster-Ciesielskiej protestujący mogą znacznie zmniejszyć ryzyko transmisji wirusa, jeśli zastosują się do kilku wskazań. Po pierwsze należy zachować zasadę DDM, tzn. dystans, dezynfekcja, maseczki.

Koronawirus w Polsce.Dr Zaczyński: Trzeba pamiętać, by wizyta na cmentarzu nie była naszą ostatnią

- Rzecz jasna w tłumie możemy mieć problem z ciągłym utrzymaniem dystansu od innych ludzi. Dlatego kategorycznie trzeba pilnować prawidłowego zakrywania ust i nosa - powiedziała ekspertka.

Dodała, że noszenie maseczki w gęstym tłumie może być uciążliwe, "bo od okrzyków czy rozmowy szybko ulega zwilgotnieniu". Ekspertka doradziła, aby protestujący mieli ze sobą najlepiej kilka maseczek, które będzie można zmieniać, kiedy tylko zwilgotnieją. - Jeśli ktoś jest w stanie, to można nosić podwójne maseczki, które dadzą większą ochronę.

Szuster-Ciesielska przypomniała, że brudne maseczki są doskonałym źródłem drobnoustrojów, dlatego doradza, aby przed zmianą maseczki, zdezynfekować ręce. Protestujący mogą również założyć okulary albo przyłbice, które zapobiegną zakażeniu koronawirusem poprzez oczy. Ekspertka dodała, że bardzo ważne jest regularna dezynfekcja rąk za pomocą odpowiedniego płynu wirusobójczego albo nasączonej nim chusteczki.

Zobacz wideo Morawiecki apeluje o koniec protestów w obliczu wzrostu zakażeń: Niech gniew i niechęć skupia się na mnie, na politykach