Dr Zaczyński o szpitalu na Stadionie Narodowym: Prace toczą się nieprzerwanie

- Mieliśmy maseczki. To ja bardziej nosiłem maseczkę dla prezydenta niż prezydent dla mnie. Jeśli tego by nie było, to rozumiem, że mogło powstać ryzyko zakażenia - powiedział dr Artur Zaczyński, który koordynuje przygotowanie warszawskiego szpitala tymczasowego. Jak dodał, prace na stadionie toczą się nieprzerwanie. RMF FM podało, że ze względu na przymusową kwarantannę osób, które na stadionie towarzyszyły prezydentowi, prace nad budową szpitala mogą się opóźnić.

"Szanowni Państwo, zgodnie z zaleceniami wczoraj prezydent Andrzej Duda miał wykonany test na obecność koronawirusa. Wynik okazał się pozytywny. Prezydent czuje się dobrze. Jesteśmy w stałym kontakcie z odpowiednimi służbami medycznym" - poinformował w sobotę Błażej Spychalski. Dzień wcześniej Andrzej Duda wizytował budowę szpitala tymczasowego na Stadionie Narodowym. 

"Wprowadzamy systemy monitorowania - kto nosi maskę, kto kaszle"

Podczas spotkania z prezydentem zachowany był dystans. Nie ściskaliśmy sobie rąk. Mieliśmy maseczki. To ja bardziej nosiłem maseczkę dla prezydenta niż prezydent dla mnie. Jeśli tego by nie było, to rozumiem, że mogło powstać ryzyko zakażenia. Ale nic takiego się nie wydarzyło

- zaznaczył w rozmowie z Wirtualną Polską dr Artur Zaczyński. Dodał, że prace na stadionie toczą się nieprzerwanie.

Przypomnijmy, że, jak ustalili dziennikarze RMF FM, w związku ze stwierdzeniem u Andrzeja Dudy zakażenia koronawirusem wszystkie osoby kierujące budową szpitala tymczasowego na Stadionie Narodowym będą musiały pójść na kwarantannę. Według rozgłośni mogłoby to oznaczać opóźnienia w budowie

To jest w gestii sanepidu, a nie mojej, żebym ja miał narzucać kwarantannę, czy przerywać tę pracę [budowę szpitala tymczasowego - przyp. red.]. Wiemy, że trudno jest utrzymać rygor masek. My wprowadzamy wszelkiego rodzaju systemy zabezpieczeń, systemy monitorowania, kamer - kto nosi maskę, kto kaszle. Te systemy będą wprowadzane w najbliższym czasie na całym Stadionie Narodowym

- powiedział Zaczyński na antenie TVN24. Medyk został zapytany, czy ta wizyta Andrzeja Dudy na Stadionie Narodowym była w ogóle potrzebna.

Za chwileczkę stanie się tak, że w szpitalach praktycznie cały personel będzie nosił koronawirusa. I co wtedy zrobimy? Będziemy wszystkich kwarantannować? Nie. W tej chwili na całym świecie dopuszcza się pracowników dodatnich do pracy z pacjentami dodatnimi w zakresie bezpiecznym, chodzenia w strefach skażonych, zachowywania pełnej izolacji i dystansowania się

- odpowiedział lekarz. Jak dodał, nie wiadomo, kto jeszcze na Stadionie Narodowym mógł mieć koronawirusa oprócz Andrzeja Dudy.

Podkreślił, że szpital przygotowywany jest tak, aby był gotowy w środę, a do pracy na nim zgłosiło się ponad tysiąc osób, w tym ponad 80 lekarzy.

Zobacz wideo Setki wolnych łóżek w mazowieckich szpitalach? „Tam leżą pacjenci z innymi chorobami”