Wirusolodzy: Nawet po wynalezieniu skutecznej szczepionki nie zapomnimy o maseczkach

Wirusolodzy ostrzegają przed zbytnim optymizmem związanym z pojawieniem się skutecznej szczepionki na koronawirusa. Doktor Emilia Skirmuntt podkreśla, że szczepionka "nie jest cudownym środkiem" i jej wynalezienie nie sprawi, że będzie można zapomnieć o maseczkach, dezynfekcji czy dystansie społecznym.

Wirusolożka ewolucyjna z Uniwersytetu Oksfordzkiego doktor Emilia Skirmuntt i immunolog doktor Paweł Grzesiowski w programie "Tak jest" w TVN24 zostali poproszeni o ocenienie tego, jak będzie wyglądała sytuacja epidemiologiczna na świecie po wynalezieniu skutecznej szczepionki. Eksperci przyznają, że pojawienie się jej na rynku wpłynie na walkę z epidemią koronawirusa.

Wirusolodzy o szczepionce na koronawirusa: Nie wyobrażam sobie, że będzie ona dostępna w aptekach

- Nawet jeżeli ta szczepionka się pojawi, to nie będzie cudowny środek, to nie będzie tak, że nagle za dotknięciem magicznej różdżki będziemy mogli przestać nosić maseczki, że będziemy mogli przestać zwracać uwagę na dystans społeczny - powiedziała doktor Emilia Skirmuntt. Wirusolożka dodała, że w tym momencie prowadzonych jest około 240 testów klinicznych różnych szczepionek. Niektóre z nich są w bardzo zaawansowanych fazach.

Zobacz wideo Jak wygląda codzienna praca medyków?

Lekarka podkreśliła, że na razie nie można przewidzieć, czy szczepionka będzie skuteczna w 100 proc. Możliwe, że będzie ona działać na tej samej zasadzie, co szczepionka na grypę - czyli w 50 proc. Ekspertka dodała, że jest bardzo wiele pytań dotyczących koronawirusa SARS-CoV-2, na które naukowcy nie znają jeszcze odpowiedzi - to też nie ułatwia badań nad szczepionką czy lekiem.

Doktor Paweł Grzesiowski zwrócił uwagę na to, że rejestracja szczepionki nie przesądza o jej dostępności. Lekarz dodał, że mówienie dziś o tym, który z preparatów jest najbliższy rejestracji, "to jest wróżenie z fusów". Dodatkowo podkreślił, że szczepionka powinna w pierwszej kolejności trafić do osób, które znajdują się w grupie ryzyka. - Nie wyobrażam sobie, że będzie ona dostępna w aptekach, bo nie będzie tak dużej ilości - mówił. - Mamy wiele elementów, które powodują, że czas do uzyskania profilaktyki za pomocą szczepionki należy liczyć nie w tygodniach, nawet nie w miesiącach, a raczej w latach - dodał immunolog.