Koronawirus. Jak długo choruje się na COVID-19?

Jak długo choruje się na COVID-19? Ile czasu potrzeba, by od wystąpienia pierwszych objawów mówić o wyleczeniu? To zależy od wielu czynników, m. in. od dodatkowych schorzeń, na jakie cierpimy.

Koronawirus: co o nim wiemy?

To, jak długo choruje się na COVID-19, wynika przede wszystkim ze specyfiki wirusa, który go wywołuje. Już od blisko roku koronawirus dominuje w informacjach płynących ze świata i kraju. Pierwsze wzmianki o nim pojawiły się w grudniu 2019, jednak mało kto zdawał sobie wówczas sprawę, że groźna choroba występująca w Chinach tak szybko dotrze do Europy i przyniesie tak tragiczne skutki. Oprócz oczywistych strat związanych ze zgonami i powikłaniami zdrowotnymi wywoływanymi przez SARS-CoV-2, ogromne koszty epidemii ponoszą też gospodarki krajowe oraz przedsiębiorcy. 

Koronawirus jest to jeden z RNA-wirusów, które w głównej mierze są odpowiedzialne za przeziębienia u ludzi. Wiele zakażeń nimi przebiegać może bezobjawowo. Koronawirus ma dużą zdolność do mutowania. Zakażenie nim u ludzi zazwyczaj daje objawy ze strony układu oddechowego czasem także pokarmowego. Do 2019 roku poznano 6 rodzajów wirusów tego typu powodujących zakażenia u ludzi. Cztery z nich (229E, OC43, NL63, HKU1) są przyczyną przeziębienia o łagodnym przebiegu. Dwa pozostałe: SARS i MERS, mogą powodować zagrażającą życiu ostrą niewydolność oddechową. Pierwszy raz śmiertelna forma koronawirusa pojawiła się w Chinach w 2002 roku - epidemia SARS pochłonęła według WHO życie około 1000 osób. Obecnie panująca epidemia rozpoczęła się w chińskim Wuhan w 2019 i dotąd kosztowała życie 1,5 mln osób. W różnych krajach trwają wytężone prace nad szczepionką przeciw SARS-CoV-2. 

Ile choruje się na COVID-19?

O tym, ile choruje się na COVID-19 decyduje wiele czynników. Czas dochodzenia do formy po chorobie jest zróżnicowany jak w przypadku większości schorzeń. W przypadku osób, które przechodzą infekcję łagodnie, czas między wystąpieniem pierwszych objawów aż do całkowitego wyzdrowienia wynosi średnio około dwóch tygodni. Jeżeli wirus zaatakuje płuca konieczne będzie dłuższe leczenie. O okresie rekonwalescencji po COVID-19 opowiedział w CNN doktor Michael Ryan z WHO. Wskazał on, że całkowity czas potrzebny na wyleczenie się z niego wynosi około 6 tygodni. W cięższych przypadkach, gdy chory potrzebuje wspomagania funkcji oddechowych i trafia na oddział intensywnej terapii zwykle czas konieczny na jego dojście do formy może trwać nawet kilka miesięcy. 

Kiedy możemy powiedzieć, że chory został wyleczony z COVID-19? Otóż według dr Ryana, aby stwierdzić wyleczenie konieczne jest uzyskanie przez pacjenta dwóch kolejnych negatywnych wyników testu na koronawirusa w odstępie co najmniej jednego dnia. Należy jednak zaznaczyć, że pomimo wyleczenia, ze skutkami choroby można zmagać się przez lata. Jak mówił jeden z ozdrowieńców, pan Zdzisław, który na oddziale zakaźnym zdążył przejść na emeryturę i spędził tam 99 dni, jest pewien, że nie uda uda mu się wrócić do sprawności takiej, jaką miał przed zakażeniem.

Jestem żywym przykładem, że koronawirus to nie ściema. Ordynator powiedział mi, że byłem nie jedną, ale dwoma nogami na tamtym świecie

Zobacz też: Koronawirus. Lekarze apelują do ozdrowieńców, by oddawali osocze

COVID-19. Objawy choroby

Zakażenie koronawirusem wywołujące COVID-19 może objawiać się na wiele sposobów. Z dnia na dzień docierają do nas informacje o tym, że coraz to nowe objawy dołączają do katalogu tych związanych z zakażeniem SARS-CoV-2. Wiele osób przechodzi także zakażenie w sposób bezobjawowy, ale mimo to może zarażać innych ludzi. Do głównych symptomów COVID-19 należy zaliczyć:

  • wysoką temperaturę
  • silny, suchy kaszel
  • duszność, kłopoty z oddychaniem
  • ogólne osłabienie organizmu 
  • utratę węchu i smaku

Należy jednak pamiętać, że w wielu przypadkach osoby z pozytywnym wynikiem testu na koronawirusa nie miały żadnego z objawów uznawanych za typowe. Może to dotyczyć nawet 80% zakażonych. 

U pacjentów z osłabioną odpornością - powodem tego mogą być np. choroby współistniejące, takie jak cukrzyca, inne choroby układu oddechowego - objawy te mogą przerodzić się w ostrą niewydolność oddechową, która może doprowadzić do śmierci pacjenta. 

Zobacz wideo Co się zmienia od 24 października?

Zobacz też: Premier: Możliwe, że będziemy musieli wprowadzać drastyczne kroki. Zamykanie granic, głębszy lockdown