Ekspert ostrzega przed rozwojem pandemii. "Spodziewamy się nawet 30 tysięcy zachorowań"

- W Polsce panuje obecnie okres tak zwanego przesunięcia pierwszej, wiosennej fali epidemii, który może spowodować liczbę nawet 30 tysięcy zachorowań w ciągu dnia - uważa immunolog dr Paweł Grzesiowski. Zdaniem eksperta w dziedzinie terapii zakażeń ochroną przed takimi statystykami może być kontynuacja ograniczeń.

Dr Paweł Grzesiowski w wywiadzie dla TVN24 przyznał, że "można się spodziewać 20, a nawet 30 tysięcy zachorowań, jeśli chodzi o szczyt w Polsce". Z drugiej jednak strony twierdzi, że "jeśli ograniczenia zadziałają, szybciej uda się wypłaszczyć wykres zachorowań".

Dr Grzesiowski zapowiada większą liczbę przypadków. "W zależności od tego, jak szybko zadziałają ograniczenia"

Według eksperta, w najbliższej przyszłości można się spodziewać jeszcze większej liczby przypadków, niż to miało miejsce w ostatnich dniach. - To, co w tej chwili widzimy to lawina przypadków, która ruszyła w lipcu i stopniowo nabierała prędkości, a w tej chwili jej czoło to jest te 8, 9 czy 10 tysięcy przypadków dziennie - powiedział dr Grzesiowski.

Mając na uwadze pierwszą, wiosenną falę pandemii, immunolog podkreśla, że w Polsce bardzo szybko zostały wprowadzone obostrzenia i ograniczenia. - To spowodowało, że ta pierwsza fala została zatrzymana na poziomie tych kilkuset przypadków dziennie. W lipcu, gdy już wszystkie ograniczenia były zdjęte, kiedy można było swobodnie się poruszać i kontaktować, zaczęła ta fala powracać. Tak że to nie jest drugie uderzenie czy druga fala, tylko Polska podlega tak naprawdę w tej chwili przesuniętemu w czasie o pół roku uderzeniu tej samej pierwszej fali epidemii - wyjaśniał.

Analizując to, co może się wydarzyć w Polsce w najbliższych dniach, dr Grzesiowski nie przewiduje drastycznej poprawy. - Jeżeli spojrzymy na doświadczenia krajów, którym nie udało się poprzez lockdown skutecznie zatrzymać pierwszej fali, to czeka nas od mniej więcej połowy sierpnia trzymiesięczny okres wysokiej fali zachorowań. Czeka nas ten szczyt pewnie za około 7-10 dni, w zależności, jak szybko zadziałają te nowe ograniczenia - dodał immunolog.

Ekspert ocenia przygotowania do pandemii. "W tym tempie nie jesteśmy w stanie zapewnić wszystkim na czas opieki"

Dr Grzesiowski nie podjął się oszacowania, jaka według niego liczba przypadków w ciągu dnia może być potwierdzana w okresie szczytu pandemii. - Byłbym bardzo nierozważny, gdybym podał jakąkolwiek konkretną cyfrę. Spodziewamy się 20, może nawet 30 tysięcy zachorowań, jeżeli chodzi o szczyt w Polsce. Nie jestem tutaj absolutnie pewny tego, co w tej chwili mówię, dlatego że zaczynają działać ograniczenia. Jeżeli społeczeństwo przejmie się tymi ograniczeniami, jeżeli to zadziała, to oczywiście spłaszczymy ten wykres zachorowań szybciej - wyjaśnił.

W dalszej części wypowiedzi ekspert dostrzegł problemy w zakresie hospitalizacji pacjentów. - Ostatni tydzień spowodował podwojenie przypadków pacjentów w szpitalach z czterech tysięcy na osiem. Liczba osób w krytycznym stanie wzrosła z 300 na 600 w ciągu ostatniego tygodnia. W tym tempie nie jesteśmy w stanie zapewnić wszystkim na czas opieki - ocenił dr Grzesiowski.

W niedzielnym raporcie Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 8 536 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem, co jest drugą najwyższą liczbą od początku pandemii w Polsce. Dodatkowo resort przekazał, że wskutek COVID-19 zmarło 49 kolejnych pacjentów. Łączna liczba zakażeń na koronawirusa wynosi już 175 766 osób, zaś 3 573 z nich zmarły.

Zobacz wideo „Dławienie gospodarki” będzie trwało wiele miesięcy. „Szczyt zachorowań na grypę jest w lutym”