Lekarze pokazują Sasinowi wymowne zdjęcia z dyżurów. "My już po kawusi"

Jacek Sasin zarzucił części lekarzy, że nie chce wykonywać swoich obowiązków. Medycy postanowili mu odpowiedzieć. W sieci opublikowali zdjęcia, które pokazują ich zaangażowanie w walkę z epidemią koronawirusa. "Panie Sasin, ten system JESZCZE działa tylko dzięki nam, pielęgniarkom, ratownikom i innym ludziom zaangażowanym w pracę" - napisał jeden z nich.

Wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin we wtorek w Programie 1 Polskiego Radia próbował odeprzeć zarzuty, że premier "zmarnował lato" i zamiast epidemią koronawirusa zajmował się rekonstrukcją rządu. Polityk stwierdził, że w Polsce jest odpowiednia liczba łóżek szpitalnych, respiratorów oraz innych środków medycznych, ale "niestety występuje taki problem jak brak woli części środowiska lekarskiego". - Oczywiście bardzo wielu lekarzy, pielęgniarek, personelu medycznego z wielkim poświęceniem wykonuje swoje obowiązki, ale część tych obowiązków wykonywać nie chce - powiedział wicepremier.

"Policzek wymierzony całemu środowisku"

Jeszcze tego samego dnia prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Andrzej Matyja skierował list do polityka, w którym zażądał natychmiastowych przeprosin i wyraził swoje oburzenie słowami Sasina. "Pana wypowiedź jest policzkiem wymierzonym całemu środowisku i podważa zaufanie do zawodu lekarza i lekarza dentysty" - napisał w piśmie.

W odpowiedzi na słowa Jacka Sasina wpis na Twitterze zamieścił także lekarz Aleksander Biesiada. "Jest 17:51. To jest moje śniadanie. Tak w kontekście mojego zaangażowania i dzisiejszej wypowiedzi Pana Ministra" - napisał medyk. Wicepremier odpowiedział: "Wielki szacunek dla lekarzy za poświęcenie w walce z COVID-19. Jako Polacy jesteśmy ogromnie wdzięczni za takie zaangażowanie", a po chwili dodał: "Jednak, nie można przy tym zamykać oczu na twarde dane - np. woj. opolskie, gdzie ~95 proc. lekarzy NIE stawia się na wezwanie wojewody do walki z epidemią (niestety, nie jest to wyjątek w skali kraju)".

Czytaj więcej: Koronawirus w Polsce. Sasin zaatakował lekarzy. Jeden z nich pokazał zdjęcie. "To jest moje śniadanie"

Lekarze publikują wymowne zdjęcia

Słowa Jacka Sasina wywołały oburzenie wśród medyków, którzy w ramach spontanicznej akcji zaczęli zamieszczać w mediach społecznościowych zdjęcia pokazujące ich zaangażowanie w walkę z epidemią koronawirusa.

Relaks na 60h maratonach, tylko kawka i ciasteczko.
My już po kawusi.
Pozdrowienia z wakacji. W drodze po drinki i na leżaki.
Generalnie nuda...
Panie Sasin, ten system JESZCZE działa tylko dzięki nam, pielęgniarkom, ratownikom i innym ludziom zaangażowanym w pracę

- m.in. takie podpisy pojawiają się pod zdjęciami. Poniżej niektóre z fotografii:

Zobacz wideo "Jesteśmy na wojnie z wirusem, a Polacy zostali wysłani na nią bez uzbrojenia"