Rząd nie wprowadza nauczania zdalnego we wszystkich szkołach. Maski nadal tylko na przerwach

Rząd nie ma w planach wprowadzić nauczania zdalnego we wszystkich szkołach. Mateusz Morawiecki przekonuje, że "tryb hybrydowy" zdaje egzamin. - Chcemy w wysokim stopniu utrzymać normalne funkcjonowanie społeczeństwa - powiedział premier.

Mateusz Morawiecki i Adam Niedzielski poinformowali w sobotę o kolejnych krokach, mających zahamować rozprzestrzenianie się koronawirusa. W trakcie konferencji szef rządu był pytany m.in. o kwestię nauczania i ewentualnych planów wprowadzenia lekcji zdalnych w szkołach. - Dzisiaj 98 proc. szkół funkcjonuje w trybie stacjonarnym, niewielki procent szkół funkcjonuje w systemie zdalnym lub hybrydowym. Ta strategia, którą zaproponowało ministerstwo edukacji w sierpniu, na razie zdaje egzamin. Na dzisiaj nie widzimy konieczności, aby wprowadzać obowiązek nauki w trybie zdalnym - powiedział premier.

Koronawirus. Mateusz Morawiecki o funkcjonowaniu szkół 

Szef rządu dodał, że według psychiatrów i psychologów dziecięcych dochodzi "do poważnych uszczerbków na zdrowiu, również psychicznym, w sytuacji długotrwałej izolacji". - Dzisiaj szukamy i znajdujemy rozwiązania hybrydowe, mieszane, takie, które z jednej strony pozwalają uczyć zdalnie w szkołach, w których dochodzi do szybkiego rozprzestrzeniania się COVID-19. Ale z drugiej strony chcemy w wysokim stopniu utrzymać normalne funkcjonowanie społeczeństwa. Na dzisiaj, po długiej dyskusji z epidemiologami uważamy, że utrzymanie obecnego stanu w systemie edukacji jest właściwe - powiedział.

Zobacz wideo Odporność zbiorowa może nie zostać osiągnięta? "Reinfekcji nie można wykluczyć"

Premier dodał, że ponad 100 szkół funkcjonuje w trybie hybrydowym. - Nie chcemy ze względu na te 100 szkół wprowadzać w 48 tys. placówek w całej Polsce uczenia w trybie zdalnym - podkreślił. Słowa Morawieckiego przeczą temu, co podano w piątkowym komunikacie Ministerstwa Edukacji Narodowej. Wynika z niego, że że nauka w trybie hybrydowym jest prowadzona w 811 placówkach, a w trybie całkowicie zdalnym - w 208 placówkach.

Minister zdrowia Adam Niedzielski przypomniał, że maseczki w szkołach są konieczne na przerwach i podczas korzystania z części wspólnych. - Na razie nie podjęliśmy decyzji, by w jakiejkolwiek grupie wiekowej stały się obowiązkowe w czasie lekcji - powiedział.

Więcej o: