Wzrost liczby osób zmarłych na koronawirusa wynika z najprostszej relacji i jest logicznym następstwem zwiększonej liczby zachorowań - podkreślił w rozmowie z PAP specjalista w dziedzinie mikrobiologii i wirusologii prof. Włodzimierz Gut. Jak wskazał prof. Gut, "wzrost liczby osób zmarłych na koronawirusa wynika z najprostszej relacji. Jest logicznym następstwem zwiększonej liczby zachorowań".
Zauważył również, że "od momentu zachorowania do momentu śmierci mija określony czas - taki, przez ile szpital potrafi przetrzymać cięższe przypadki". Dodał, że są to około dwa tygodnie.
- Nie możemy przyzwyczajać się do wzrostu zachorowań, bo zaczniemy liczyć trupy. Mówiłem to już i będę to powtarzał, bo po wzroście liczby zachorowań wzrost liczby śmierci jest po prostu oczywisty - powiedział prof. Gut.
Dalej ekspert podkreślił, że dalszy rozwój epidemii zależy przede wszystkim od zachowań społeczeństwa. - To od nas zależy, czy będziemy się gromadzić, czy będziemy zachowywać dystans, myć ręce, dezynfekować i nosić maseczkę - apeluje wirusolog.
We wtorek Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 2236 kolejnych zakażeniach koronawirusem i o śmierci 58 osób, co stanowi największą liczbę od początku epidemii. Łącznie od początku epidemii chorobę wykryto u 104 316 osób, zmarło 2717 chorych.
PAP/Autor: Dorota Stelmaszczyk
Koronawirus: wszystkie aktualne informacje i zalecenia na gov.pl.