Koronawirus. W zachodniopomorskim sprawdzą "odporność populacyjną". Przebadają 50 tys. osób

Aż 50 tysięcy osób zostanie przebadanych w województwie zachodniopomorskim na obecność przeciwciał w kierunku SARS-COV-2. Jedyne tego typu badanie w całej Polsce ma sprawdzić, jak duża część populacji przeszła przez zakażenie koronawirusem. - Jako system przestaliśmy testować molekularnie osoby, które są poddawane kwarantannie. Ten program tę lukę będzie uzupełniał - powiedział wirusolog prof. Miłosz Parczewski.

Władze województwa zachodniopomorskiego zapowiadają, że na jego terenie powstanie pięć ośrodków medycznych, w których znajdzie się 10 punktów konsultacyjno-diagnostycznych. Województwo bezpłatnie przebada 50 tys. osób na obecność koronawirusa. Jeśli wykonywane w pierwszej kolejność badania krwi będą pozytywne, to lekarze wykonają pięć tysięcy dodatkowych wymazów z gardła i nosa.

Zachodniopomorskie. W bezpłatnych badaniach na koronawirusa weźmie udział 50 tys. osób

W badaniach będą mogli wziąć udział mieszkańcy województwa w wieku produkcyjnym, kobiety od 18 do 59 lat i mężczyźni od 18 do 64 lat. Według badaczy ta grupa ze względu na swoją mobilność i częste kontakty międzyludzkie jest najbardziej narażona na zakażenie.

- Badania pozwolą nam przebadać wyrywkowo społeczność pracującą w regionie, po to, by móc przeanalizować, w jaki sposób pandemia koronawirusa rozprzestrzenia się. Dowiemy się też, jaka część populacji nieświadomie przebyła zakażenie i nabrała odporności - powiedział marszałek województwa zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz.

Marszałek dodaje, że w momencie rozpoczęcia badań wchodzimy w drugą "nawet poważniejszą falę koronawirusa". Badania pokażą, jaki procent populacji przebył zakażenie i jaki jest "status odporności populacyjnej".

Badania uzupełnią "lukę" w systemie

- Nikt w Polsce do tej pory nie przeprowadził badań dotyczących odporności w populacji. Nie wiemy, jaki jest poziom odporności populacyjnej, dlatego badaniom zostanie poddana duża grupa osób, w kluczowej populacji osób pracujących - powiedział wirusolog, prof. Miłosz Parczewski.

Prof. Parczewski dodaje, że program istotny jest nie tylko z powodu tego, że w obecnym momencie spodziewamy się większej liczby przypadków. - Jako system przestaliśmy testować molekularnie osoby, które są poddawane kwarantannie. Ten program tę lukę będzie uzupełniał - tłumaczy.

Badania będą prowadzone w dwóch szpitalach w Szczecinie, dwóch w Koszalinie oraz jednym w Gryficach. Na całości akcji zostanie przeznaczonych 15 milionów zł. Program jest w całości finansowany ze środków Unii Europejskiej. Testy powinny być dostępne jeszcze tej jesieni.

Zobacz wideo Andrzej Sośnierz: Wszystkie zagrożone środowiska powinny być szybko testowane
Więcej o: