Turecki rząd zaniża statystyki zachorowań na koronawirusa. Nagły spadek liczby zakażeń wynika z manipulacji

Zgodnie z doniesieniami Reutersa turecki minister zdrowia przyznał, że rząd ma świadomość, że publikuje sfałszowane statystyki zachorowań na koronawirusa. W lipcu ministerstwo zmieniło sposób prezentowania danych o pandemii.

Nowa forma prezentowania statystyk zachorowań na COVID-19 wzbudziła kontrowersje. Na ostatniej konferencji minister zdrowia Turcji Fahrettin Koca ogłosił, że liczba pacjentów chorujących na koronawirusa z objawami była ważniejsza niż liczba przypadków bezobjawowych.

Nie wszystkie przypadki są pacjentami, ponieważ są tacy, którzy nie wykazują żadnych objawów, mimo iż ich wyniki testów są pozytywne. Takie przypadki stanowią znaczącą większość

-mówił Fahrettin Koca. (za Reuters)

W lipcu ministerstwo zdrowia zaczęło publikować dzienną liczbę pacjentów bez podawania liczby przypadków zakażenia. Tym sposobem tureckie statystyki zaczęły wypadać coraz lepiej w stosunku do innych krajów. Na ten proceder zwrócili uwagę lekarze i politycy.

Koronawirus w natarciu

Sfałszowanym rządowym statystykom przyjrzała się opozycyjna Partia Ludowo-Republikańska (CHP), której członkowie oszacowali, że prawdziwa liczba przypadków zakażeń 10 września wynosiła około 29 377. Dla porównania ministerstwo zdrowia podało wówczas informacje o 1512 pacjentach. Parlamentarzysta Murat Emir dotarł do danych ministerstwa z portalu niedostępnego dla opinii publicznej i ujawnił nieścisłości statystyk.

Koca zaprzeczył temu, żeby ministerstwo posiadało taki interfejs i oświadczył, że dane podawane przez jego resort są zgodne z prawdą. Jednak zmiana nazewnictwa w statystykach jest nieprzypadkowa ponieważ Turcja odnotowuje największy spadek zachorowań od dwóch tygodni.

W Turcji z powodu koronawirusa zmarło już 8195 osób.

Zobacz wideo Od kebaba po bakławę - kilka dań, dzięki którym zasmakujesz Turcji, nie ruszając się z własnej kuchni