Koronawirus. Nowy schemat postępowania z pacjentem zakażonym SARS-CoV-2. Co się zmieni?

Pacjenci z dodatnim wynikiem testu na obecność koronawirusa mają być kierowani na izolację głównie przez lekarzy Podstawowej Opieki Zdrowotnej oraz tych ze szpitali pierwszego poziomu. - Decyzji o izolacji nie będzie wydawał już tylko lekarz zakaźnik, ale w gruncie rzeczy każdy lekarz. Jesteśmy do tego przygotowani - zapewnił minister zdrowia Adam Niedzielski.

W trakcie wtorkowej konferencji minister zdrowia Adam Niedzielski przedstawił założenia nowej ścieżki postępowania z pacjentami zakażonymi koronawirusem. 

- W reakcji na sygnały i apel lekarzy zakaźników chcemy zmodyfikować schemat postępowania z pacjentem z dodatnim wynikiem testu. W poniedziałek odbył się sztab kryzysowy i znaleźliśmy rozwiązanie, które jeszcze tego samego dnia zostało omówione z zakaźnikami - mówił Niedzielski. 

Zobacz wideo Kiedy powstanie szczepionka lub lek na koronawirusa?

Ministerstwo zdrowia zmienia schemat postępowania z zakażonym pacjentem. By nie przeciążyć systemu

Szef resortu dodał, że obecny model sprawdzał się, gdy dobowy przyrost zachorowań oscylował wokół tysiąca. - Mamy większą liczbę nowych przypadków, dlatego modyfikujemy nasz schemat. Ta modyfikacja dotyczy momentu, od którego pacjent już wie, że ma dodatni wynik na obecność koronawirusa. Do tej pory taka osoba standardowo była kierowana do szpitala zakaźnego. Propozycja, którą chcemy teraz sformułować, jest zgoła inna - tłumaczył. 

- Pacjent z dodatnim wynikiem testu wróci do swojego lekarza Podstawowej Opieki Zdrowotnej lub do szpitala na pierwszym poziomie [czyli jednej z 374 placówek należących do tzw. sieci szpitali - red.]. Lekarz dokona wówczas oceny. Jeśli choroba przebiega bezobjawowo lub skąpoobjawowo, wtedy lekarz POZ lub ten z pierwszego poziomu będzie mógł wydać decyzję o izolacji domowej - tłumaczył szef resort zdrowia.

- Decyzji o izolacji nie będzie wydawał już tylko lekarz zakaźnik, ale w gruncie rzeczy każdy lekarz. Jesteśmy do tego przygotowani. Przy braku objawów zakażony trafi na izolację domową, w której trakcie będzie znajdował się pod opieką lekarza rodzinnego - mówił Niedzielski. 

Jeśli objawy choroby okażą się poważne, wtedy lekarz będzie decydował, czy skieruje pacjenta do szpitala zakaźnego (drugiego poziomu) lub do wielospecjalistycznej placówki przeznaczonej dla pacjentów z COVID-19 (szpital trzeciego poziomu). - Gdy pacjent trafi do szpitala drugiego i trzeciego poziomu, tam będą podejmowane decyzje, czy zostanie przyjęty na obserwację, czy też trafi na izolację domową lub do sieci izolatoriów, która ciągle funkcjonuje - dodał Niedzielski. 

>>>Nowe obostrzenia w strefach żółtych i czerwonych - jesienna strategia walki MZ z koronawirusem

Szef resortu zdrowia podkreślił, że powyższy model postępowania z pacjentem podejrzanym o zakażenie i ze stwierdzonym zakażeniem, będzie opisany w specjalnym rozporządzeniu, które zostanie wydane do końca tego tygodnia.

- W czwartek ministerstwo spotka się też z lekarzami rodzinnymi. Chcemy, by ten schemat wszedł w życie w przyszłym tygodniu. Tak, by ruch pacjentów, który teraz kierowany jest na szpitale drugiego poziomu, czyli oddziały zakaźne, został przekierowany do POZ i szpitali pierwszego poziomu. Tak, aby wydolność systemu nie była zagrożona - podsumował Niedzielski.