Koronawirus. W szpitalach zaczyna brakować łóżek dla zakażonych. Najgorzej na Śląsku

Z informacji, jakie można znaleźć w ogólnodostępnym systemie informacji o szpitalnych łóżkach, wynika, że w wielu szpitalach brakuje już łóżek dla osób zakażonych koronawirusem. Problem jest zarówno w szpitalach wysokospecjalistycznych, jak i na oddziałach zakaźnych i obserwacyjno-zakaźnych.

Z informacji Bezprawnika wynika, że co najmniej cztery z dziewięciu szpitali wysokospecjalistycznych w Polsce nie mają już wolnych łóżek dla pacjentów z koronawirusem. 

- Nie przyjmujemy już pacjentów z koronawirusem. Odsyłamy do pobliskiego szpitala zakaźnego. On też jest na granicy wydolności - powiedział pracownik jednego ze szpitali wysokospecjalistycznych. 

Sytuacja jest nieciekawa także na oddziałach zakaźnych i obserwacyjno-zakaźnych. Na takich oddziałach w szpitalach na Śląsku nie ma ani jednego wolnego łóżka, w województwie mazowieckim łącznie wolnych jest 20 miejsc, a w lubelskim - 21. 

- Odsyłamy pacjentów do placówek 100 km dalej. Często muszę wykonać 3-4 telefony, by znaleźć miejsce w jakimś szpitalu dla chorego - powiedział Bezprawnikowi lekarz z województwa śląskiego.

Zobacz wideo Nauczyciel roku 2018: Nie ukryjemy się przed wirusem pod peleryną niewidką

Ministerstwo Zdrowia: Możemy zwiększyć liczbę łóżek i dostępnych respiratorów

Choć lekarze są zaniepokojeni obecną sytuacją, Ministerstwo Zdrowia uspokaja, wskazując, że "mamy jeszcze bufor bezpieczeństwa". 

- Jeśli będzie potrzeba, to będziemy zwiększać liczbę łóżek dla tych pacjentów, podobnie jak respiratorów. Tych ostatnich mamy ponad 800 tylko dla pacjentów COVID-19. Dysponujemy też około 6,3 tys. łóżek szpitalnych. Ale te liczby możemy zwiększać. [...] Możemy zwiększyć liczbę łóżek i dostępnych respiratorów, których w całym kraju jest ponad 11 tys. - mówił w sobotę rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

Z ministerialnych danych, które opublikowano w niedzielę, wynika, że w całym kraju zajętych jest 2223 łóżek i 124 respiratory. Lekarze, z którymi rozmawiał Bezprawnik, mówią, że nie rozumieją, dlaczego muszą odprawiać z kwitkiem potrzebujących pomocy, skoro można zwiększyć liczbę dostępnych łóżek.