Toruń. Kobieta zakażona koronawirusem poszła do sklepu. Od maja wciąż siedzi w areszcie

38-letnia Karolina L. z Torunia siedzi w areszcie od maja, bo złamała zasady kwarantanny i poszła na zakupy, choć wiedziała, że jest zakażona koronawirusem. Kobieta została oskarżona o tzw. sprowadzenie niebezpieczeństwa powszechnego.

To, że 38-letnia mieszkanka Torunia zakaziła się koronawirusem, potwierdziły dwa testy. Choć kobieta była świadoma swojego stanu zdrowia i miała przebywać w domu na kwarantannie, wybrała się na zakupy. Prokuratura Rejonowa Toruń Centrum Zachód oskarżyła ją o sprowadzenie zagrożenia dla życia lub zdrowia wielu osób poprzez stworzenie ryzyka epidemiologicznego i szerzenia choroby zakaźnej. Grozi jej kara nawet 8 lat pozbawienia wolności. 

Toruń. Zakażona 38-latka poszła na zakupy, bo nie miał jej kto wyręczyć

- Oskarżona stworzyła zagrożenie poprzez przemieszczanie się ulicami starówki, przebywanie w budynku przy Rynku Nowomiejskim 16, aptece Gemini przy ul. Królowej Jadwigi 9, sklepie Żabka na skrzyżowaniu ulic Szerokiej i Mostowej, w sklepie Delikatesy Sara na skrzyżowaniu ulic Szerokiej i Łaziennej, w sklepie z pamiątkami przy ul. Żeglarskiej 18 oraz poprzez nawiązywanie rozmów z nieustalonymi osobami. Miała przy tym świadomość, że jest zakażona wirusem SARS-CoV-2 i jest objęta decyzją Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Toruniu o izolacji w warunkach domowych od dnia 29 kwietnia - powiedział prokurator rejonowy Marcin Licznerski w rozmowie z portalem polskatimes.pl.

Po tym, jak 38-letnia Karolina L. wybrała się na zakupy, sanepid skierował na kwarantannę 31 osób, z którymi miała kontakt. Kobieta tłumaczyła swoje zachowanie, mówiąc, że musiała kupić jedzenie i leki, a nikt nie mógł jej w tym wyręczyć - informowało wiosną Radio PiK.  

Zobacz wideo Nauczyciel roku 2018: Nie ukryjemy się przed wirusem pod peleryną niewidką

W maju 2020 roku Karolina L. została tymczasowo aresztowana. Choć jej obrońca zaskarżał decyzje o orzeczeniu aresztu i jego przedłużeniu, sąd zgodził się jedynie na możliwość zamiany ograniczenia wolności na wpłatę 4000 zł poręczenia majątkowego. Do tej pory żaden z członków rodziny oskarżonej nie wpłacił tej kwoty.