USA. Kobieta wyrzucona z samolotu. Jej 2-letni syn nie chciał zakryć twarzy

Jedna z pasażerek samolotu linii American Airlines w ubiegłym tygodniu została wyproszona z pokładu maszyny. Powodem był jej 2-letni syn, który nie chciał założyć wymaganej maseczki ochronnej na twarz.

Niedługo po tym, jak kobieta zajęła swoje miejsce w samolocie, podeszła do niej stewardesa i przekazała jej, że jeśli nie uda jej się przekonać dziecka do nałożenia maseczki na twarz, oboje będą musieli opuścić pokład - podaje ABC News.

USA. Kobieta z dzieckiem musieli opuścić pokład samolotu

Jak się okazało, kobiecie sztuka ta się nie udała. "Próbowałam wielokrotnie, błagałam go, przekupywałam, prosiłam, robiłam wszystko, co mogłam, podczas gdy on krzyczał i płakał, kiedy próbowałam go przytrzymać i założyć mu maskę, czując się absolutnie najgorzej jako matka" - napisała na Instagramie.

 

Efektem tego była konieczność opuszczenia pokładu przez wszystkich pasażerów. - To nie był problem dorosłego, który nie podporządkował się, bo nie zgadza się z noszeniem masek - to było dziecko. I nie była to zła, nieodpowiedzialna mama - płakała i starała się trzymać maskę (na twarzy dziecka) i poprosić stewardesę o pomoc i poradę, co robić - mówił jeden z nich.

Wszystkie duże amerykańskie linie lotnicze wymagają, aby pasażerowie lecący z dziećmi w wieku dwóch lat lub starszymi nakładali im maseczki na twarz. Przepisy te zostały poddane analizie po tym, jak coraz więcej matek było wypraszanych z samolotów.

Pilot drugiego samolotu przepraszał ją za sytuację

Kobieta wysłała petycję do linii lotniczych z prośbą o podniesienie wieku wymaganego do noszenia maski. Zamieszczony przez nią post na Instagramie w ciągu kilku dni został polubiony przez blisko 200 tysięcy osób.

Ostatecznie kobieta i jej syn weszli na pokład innego samolotu linii American Airlines. Jak sama napisała w mediach społecznościowych, pilot drugiej maszyny przepraszał ją za zaistniałą sytuację.

Zobacz wideo Jarosław Sellin był gościem Porannej rozmowy Gazeta.pl (22.09)