Wirusolog: Wygramy z koronawirusami, ale straszne "coś" może się pojawić za kilka miesięcy

Prof. Krzysztof Pyrć z Uniwersytetu Jagiellońskiego stwierdził, że koronawirusy nie zdziesiątkują ludzkiej populacji, bo nie są tak niebezpieczne jak np. wirus ebola. Podkreślił jednocześnie, że wkrótce mogą pojawić się kolejne groźne patogeny.

16 września miała miejsce premiera książki "Wirusolodzy" autorstwa Miry Suchodolskiej. To zbiór rozmów z najwybitniejszymi polskimi wirusologami, którzy opowiedzieli o tym, co już wiedzą o koronawirusach i jakie zagrożenie stanowią one dla ludzkości. Jednym z rozmówców Suchodolskiej był prof. Krzysztof Pyrć z Uniwersytetu Jagiellońskiego, który wraz z zespołem pracuje nad polskim lekiem na COVID-19. Naukowiec stwierdził, że obecna pandemia prędzej czy później zostanie opanowana.

„To nie jest patogen taki jak ebola, który może zdziesiątkować ludzką populację. Jest bardzo niebezpieczny pod względem epidemicznym, bardzo groźny szczególnie dla osób w podeszłym wieku albo w jakiś sposób obciążonych innymi chorobami, jednak on wcześniej czy później się skończy” - powiedział specjalista w zakresie mikrobiologii i wirusologii.

Zobacz wideo Uczelnie przygotowują się na nowy rok akademicki. Koronawirus stworzył nowe obszary do badań naukowych

Prof. Pyrć: Koszty radzenia sobie są znacznie wyższe niż koszty przygotowania

Prof. Pyrć stwierdził jednocześnie, że po wirusie SARS-CoV-2 mogą się pojawić kolejne wirusy, które mogą wystawić nas na próbę. Specjalista powiedział, że w przypadku takich wirusów jak wirus Zika czy ebola Polska miała szczęście, bo jest położona w umiarkowanej strefie klimatycznej, gdzie takie wirusy dotarły jedynie w niewielkim stopniu albo wcale. Wskazał jednocześnie, że wirus SARS-CoV-2 udowodnił, że nie zawsze musi tak być - podaje portal Nauka w Polsce.

"To straszne 'coś' może się pojawić za kilka miesięcy albo w przyszłym roku i trzeba będzie sobie z nim radzić. A koszty radzenia sobie, jak się właśnie przekonaliśmy, są znacznie wyższe niż koszty przygotowania" - tłumaczy prof. Pyrć.

Podobną opinię wyraził prof. Włodzimierz Gut z Warszawy, który stwierdził, że trwająca pandemia "to była lekcja poglądowa", a my "dostaliśmy naukę z kilku kierunków". Wirusolog wyraził też nadzieję, że od tej pory "świat stanie się bardziej czujny". 

Więcej o: