Koronawirus. Zgłosił się do testów rosyjskiej szczepionki Sputnik V. "Nie bałem się"

W Rosji prowadzony jest ostatni etap testów nad szczepionką na koronawirusa Sputnik V. W badaniu udział weźmie około 40 tysięcy ochotników. - Wiem, co się mówi o naszych szczepionkach, ale nie bałem się - mówi jedna z osób, która została już zaszczepiona.

Dziennikarce Polsat News udało się porozmawiać z jednym z ochotników. - Trochę boli mnie głowa, ale sądzę, że to dlatego, że wcześnie wstałem, bo musiałem jechać do kliniki na szczepionkę. Poza tym nie wolno jeść ani pić kawy [przed podaniem dawki - red.] - mówił rosyjski dziennikarz Aleksiej Lazurenko.

Rosja. 40 tys. ochotników zaszczepi się przeciwko koronawirusowi

Ochotnik dodał, że ostrzegano go przed skutkami ubocznymi, do których zaliczany jest ból głowy i podwyższona temperatura do ok. 37 stopni. Poza tym dziennikarz czuje się dobrze. Trzeci etap potrwa 180 dni. Przez ten czas ochotnicy będą nosić elektroniczne bransoletki, które notują stan zdrowia tych osób. Lazurenko przyznał, że zgłosił się na badania, bo jest zmęczony strachem przed zakażeniem koronawirusem.

Mimo tego lekarze mówili mu, by cały czas nosić maskę, bo szczepionka nie gwarantuje stuprocentowej odporności, ale spowoduje lżejszy przebieg zakażenia. - Wiem, co się mówi o naszych szczepionkach, ale nie bałem się. Podchodziłem do sprawy, jak do szczepienia przeciwko grypie - dodał dziennikarz.

Sputnik V ma trafić do "obiegu cywilnego". Jako pierwsi mają zostać zaszczepieni lekarze i nauczyciele

Kilka dni wcześniej minister zdrowia Michaił Muraszko powiedział, że wyprodukowana została już pierwsza partia szczepionki Sputnik V, która ma trafić "do obiegu cywilnego". Jako pierwsi możliwość zaszczepienia otrzymają osoby z grup ryzyka - lekarze i nauczyciele. Szczepienia dla tej grupy mają być dobrowolne, obowiązkowe będą jedynie dla żołnierzy. 

Równolegle cały czas prowadzone są badania kliniczne, a szczepionka musi zostać przetestowana na jak największej liczbie dorosłych różnej płci i wieku. Według Centrum Epidemiologii i Mikrobiologii im. Gamalei, które opracowało szczepionkę, zaszczepienie znacznej części Rosjan może zająć od 9 do 12 miesięcy.

Dyrektor ds. naukowych centrum im. Gamalei Denis Łogunow dodał, że z badań przedklinicznych oraz tych prowadzonych w pierwszej i drugiej fazie wynika, że u 100 proc. ochotników szczepionka wywołała odpowiedź immunologiczną -  była ona silniejsza niż u pacjentów, którzy byli zakażeni SARS-CoV-2.

Według mediów rosyjska szczepionka niebawem zostanie zakupiona przez Brazylię. Kraj ten ma być zainteresowany nawet 50 mln dawek Sputnika V.

Zobacz wideo Rekordy zakażeń, prezydent na wojnie z sądami. Brazylia ma problem nie tylko z koronawirusem [OKO NA ŚWIAT]