Liverpool. Nie miał maski, kłócił się z policjantem. Dostał gazem i stanie przed sądem

34-latek podróżował pociągiem bez maski. Nie chciał jej też nałożyć na prośbę policjanta. Sprawa zakończyła się użyciem gazu obezwładniającego. Mężczyzna stanie przed sądem.

Do zdarzenia doszło w środę w Liverpoolu. Jak opisują brytyjskie media, m.in. "Daily Mail", policja została wezwana do pasażera, który nie miał zakrytych ust i nosa, pomimo iż jest to obowiązkowe. W trakcie interwencji 34-letni mężczyzna miał też nakasłać na policjantów. 

Liverpool. Mężczyzna nie miał maski w pociągu. Dostał gazem

Podczas interwencji, której nagranie publikuje "Telegraph", policjant każe mężczyźnie nałożyć maskę. Pasażer przekonuje, że nie musi jej nosić. Później funkcjonariusz stwierdza, że "nie będzie więcej dyskutował".

 

- Wyjdź z pociągu albo cię zamknę - ostrzega policjant. Mężczyzna nie ulega, przekonuje, że nie nosi maski ze względów zdrowotnych. Ostatecznie funkcjonariusz psika 34-latkowi gazem po oczach

Zobacz wideo Uczelnie przygotowują się na nowy rok akademicki. Koronawirus stworzył nowe obszary do badań naukowych

W Wielkiej Brytanii zasłanianie ust i nosa w miejscach publicznych jest obowiązkowe. Za niedostosowanie się do tej restrykcji grozi mandat w wysokości 100 funtów. Brytyjska Policja Transportu (British Transport Police) poinformowała, że mężczyźnie postawiono zarzut napaści na funkcjonariusza oraz kierowania gróźb pod jego adresem. Krnąbrny pasażer stanie wkrótce przed sądem.

Więcej o: