Ministerstwo Zdrowia: 595 zakażeń koronawirusem. Nie żyje 44-letnia pacjentka

W środę Ministerstwo Zdrowia podało nowe dane dotyczące liczby zakażeń i ofiar śmiertelnych koronawirusa w Polsce. Wcześniej poinformowano też o kolejnych 835 osobach, które zostały wyleczone z COVID-19.

Ministerstwo Zdrowia przekazało w środę 2 września, że ostatnie testy potwierdziły zakażenie koronawirusem u 595 osób. Z powodu COVID-19 zmarło kolejnych 20 Polaków. Od początku epidemii w Polsce ogólna liczba zakażonych wzrosła do 68 517, a bilans ofiar śmiertelnych wynosi już 2 078. Wyleczonych zostało w sumie 47 865 osób.

Koronawirus w Polsce. Najwięcej zakażeń na Mazowszu

Nowe przypadki zakażenia koronawirusem dotyczą województw: mazowieckiego (133), małopolskiego (114), śląskiego (63), wielkopolskiego (53), podkarpackiego (46), pomorskiego (42), łódzkiego (34), warmińsko-mazurskiego (19), lubelskiego (19), kujawsko-pomorskiego (16), świętokrzyskiego (15), dolnośląskiego (13), lubuskiego (9), opolskiego (8), podlaskiego (7), zachodniopomorskiego (4).

Ministerstwo podało, że z powodu COVID-19 zmarło kolejnych 20 osób. Najmłodsza ofiara ma 44 lata. "Są to (wiek-płeć, miejsce zgonu): 89-K, 88-M, 69-K Racibórz, 69-M, 85-M, 84-K Tychy, 90-K Cieszyn, 78-M Gliwice, 82-K Starachowice, 70-K Białystok, 52-M Kędzierzyn-Koźle, 95-K Poznań, 74-M, 89-M Łańcut, 81-M, 75-M, 85-K, 74-M Kraków, 44-K Nowy Sącz, 89-K Łódź. Większość osób miała choroby współistniejące" - podał resort.

Profesor Krzysztof Simon: Wirus stał się ostatnio mniej agresywny 

Wirusolog w rozmowie z WP.pl powiedział, że skala zakażeń w Polsce jest wyższa niż podają to oficjalne statystyki. Według profesora Simona dobowe dane należałoby pomnożyć przez pięć. Specjalista ocenia, że z powodu otwarcia szkół w następnych tygodniach liczba zakażonych może wzrosnąć jeszcze bardziej, chociaż pocieszające jest to, że "wirus stał się ostatnio mniej agresywny". - Wydaje się, że mamy mniej ciężkich przypadków zakażenia koronawirusem, a z drobnymi objawami zgłasza się do nas więcej młodych ludzi, którzy nie wymagają hospitalizacji. Dodatkowo liczba zgonów w Polsce nie jest tak duża, jak w Hiszpanii czy we Włoszech, nie jest też duża, jeżeli zestawić ją z liczbą osób zakażonych koronawirusem - mówi prof. Krzysztof Simon.

Zobacz wideo Nauczyciel roku 2018: Nie ukryjemy się przed wirusem pod peleryną niewidką
Więcej o: