Morawiecki w kinie bez maseczki. Wiceminister zdrowia tłumaczy, dlaczego premier "nie złamał reguł"

- Pan premier jest tą osobą, która bardzo rygorystycznie przestrzega wszystkich obostrzeń, które wprowadziliśmy. Był to pokaz zamknięty, to nie było otwarte kino dla każdego [...]. Jestem przekonany, że pan premier nie złamał tych reguł, które w tej chwili obowiązują - powiedział w RMF FM wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. W piątek szef rządu pojawił się na pokazie filmowym bez maseczki, choć jest to obowiązkowe. Kraska zapowiedział też, że w tym tygodniu rząd przedstawi nową strategię walki z epidemią koronawirusa.

W piątek premier Mateusz Morawiecki pojawił się na pokazie filmu o swoim ojcu - Kornelu. Premier - wbrew zarządzeniom własnego rządu - nie miał jednak maseczki, chociaż kilka godzin wcześniej na antenie Radia Wrocław apelował do rodaków o przestrzeganie rygorów sanitarnych. Polityk nie został w kinie przyłapany - zdjęcia z seansu opublikowała sama Kancelaria Premiera. W kinach, podobnie jak np. w transporcie publicznym czy sklepach, noszenie maseczki lub innej osłony twarzy jest obowiązkowe. 

>>>Mateusz Morawiecki apelował o trzymanie dyscypliny. Kilka godzin później był w kinie bez maseczki

Morawiecki odwiedził kino i nie założył maseczki. Wiceminister zdrowia: Nie złamał reguł

Premiera próbował bronić wiceminister zdrowia Waldemar Kraska, który w poniedziałek gościł w "Popołudniowej rozmowie" w radiu RMF FM

- Pan premier jest tą osobą, która bardzo rygorystycznie przestrzega wszystkich obostrzeń, które wprowadziliśmy. Był to pokaz zamknięty, to nie było otwarte kino dla każdego, kto mógłby kupić bilet i wejść. Jestem przekonany, że pan premier nie złamał tych reguł, które w tej chwili obowiązują - stwierdził Kraska.

- Pan premier był w otoczeniu swoich współpracowników, z którymi jest na co dzień, w otoczeniu swojej rodziny. To był pokaz zamknięty. Nie było takiego obowiązku, żeby premier w tej maseczce musiał występować - dodał wiceminister zdrowia. 

Waldemar Kraska o kolejnych etapach walki z epidemią:  W czwartek oficjalnie zaprezentujemy nową strategię

Kraskę zapytano też, czy polska służba zdrowia oraz służby sanitarne są przygotowane na scenariusz, w którym dzienna liczba przypadków koronawirusa wzrośnie do nawet kilku tysięcy. 

- Aż tyle nie powinno ich być. Możemy przekroczyć liczbę tysiąca zakażeń dziennie. To nie jest dokładny wyznacznik tego, w jakim etapie jesteśmy. To są tylko stwierdzone przypadki dodatnie obecności koronawirusa. Ponad 96-97 proc. to są przypadki bezobjawowe. Jesteśmy przygotowani na to, żeby robić dziennie ponad 60 tys. testów - ocenił wiceszef resortu zdrowia. Dodał, że w sierpniu 10-15 proc. wszystkich zakażeń pochodziło z imprez rodzinnych.

Zobacz wideo O czym musimy pamiętać, jeśli wybieramy się w podróż publicznym środkiem transportu?

Zapowiedział też, że w tym tygodniu rząd przedstawi nową strategię walki z koronawirusem. - W czwartek oficjalnie zaprezentujemy nową strategię na jesień. Ona będzie obejmowała również to, że jesienią pacjentów rzeczywiście może być zdecydowanie więcej. Wszyscy epidemiolodzy wieszczą tzw. drugą falę. Myślę, że ona nie będzie aż tak duża, jak ta fala na wiosnę. Widzimy, że ten wirus jest może bardziej zjadliwy, ale nie daje takich dużych powikłań ogólnoustrojowych, jak na wiosnę. Myślę, że będzie łagodniejsza ta fala. Aczkolwiek trzeba myśleć o pojawiających się jesienią grypie i przeziębieniach - powiedział Kraska.

Kraska przekazał też, że rząd planuje zaszczepić przeciwko grypie pracowników służby zdrowia, ale także służby działające w ramach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Podkreślił, że w przypadku nauczycieli decyzja o szczepieniach będzie należała do samorządów, jednak on osobiście zaleca takie rozwiązanie. Nasz kraj posiada obecnie zapas ponad 2 mln szczepionek przeciwko wirusowi grypy. - Epidemiolodzy, którzy zajmują się grypą, mówią, że w Polsce w tym roku będzie potrzeba ok. 3 mln szczepionek. Ja ciągle apeluję, żebyśmy się szczepili, ale widzę, że to ciągle nie jest tak nagminne niestety - przyznał.