Ministerstwo Zdrowia: Dzieci powinny zacząć edukację 1 września. Nauka zdalna "punktowo"

- Pragnę uspokoić - na ogólny, rekordowy wynik nie rzutują duże ogniska. Na Śląsku ogniskami zakażeń są np. dwa domy pomocy społecznej, a w Małopolsce wesele i szereg mniejszych zakładów pracy - tak rekordowy, dobowy wzrost zakażeń skomentował Wojciech Andrusiewicz, rzecznik Ministerstwa Zdrowia. Zapytany o możliwe opóźnienie powrotu dzieci do szkół, stwierdził, że "1 września to termin, w którym dzieci powinny rozpocząć edukację".

W czwartek Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 903 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem. To największa dobowa liczba od początku epidemii w Polsce.

Najwięcej nowych zakażeń odnotowano w województwach: śląskim (168), małopolskim (156), mazowieckim (146) i pomorskim (89). Resort przekazał też informację o śmierci kolejnych 13 zakażonych osób.

>>>Koronawirus. Rekord zakażeń w Polsce. Ministerstwo Zdrowia: 903 nowe przypadki

Najnowsze dane dotyczące dobowej liczby zakażeń skomentował rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz.  - Ponownie przodują trzy województwa: śląskie, małopolskie i mazowieckie. Pragnę uspokoić - na ogólny, rekordowy wynik nie rzutują duże ogniska. Na Śląsku ogniskami zakażeń są np. dwa domy pomocy społecznej, a w Małopolsce wesele i szereg mniejszych zakładów pracy. Z kolei na Mazowszu sytuacja wygląda podobnie jak do tej pory, czyli ogniska pojawiają się w szeregu mniejszych firm, jak i niestety w restauracjach, w tym również szybkiej obsługi - wyjaśnił Andrusiewicz.

- Na Pomorzu również odnotowaliśmy dość wysoki wynik, jednak większość nowych zakażonych to osoby z kwarantanny. Nie ma więc obaw, że mogły zakażać innych - dodał rzecznik resortu zdrowia, podkreślając, że w województwie pomorskim źródłami zakażeń okazały się również trzy wesela.

Andrusiewicz zaznaczył, że gdyby ministerstwo ogłosiło zaktualizowaną listę "żółtych" i "czerwonych" w piątek, to znalazłby się na niej również Kraków. - Jeśli sytuacja się tam nie zmieni, Kraków trafi na listę powiatów żółtych - zapowiedział. 

Ministerstwo Zdrowia: 1 września to termin, w którym dzieci powinny rozpocząć edukację

Andrusiewicza zapytano też, czy w obliczu rekordowego, dobowego wzrostu zakażeń, resort zdrowia rozważa opóźnienie rozpoczęcia roku szkolnego. - Na dziś 1 września to termin, w którym dzieci powinny rozpocząć edukację. Jeśli będą jakieś wyłączenia czy zdalna nauka, to będą one wprowadzane punktowo, na zasadzie porozumienia z sanepidem, dyrektorem i organu prowadzącego placówkę - stwierdził rzecznik resortu zdrowia. 

Zaznaczył, że choć coraz większą liczbę zakażonych stanowią osoby powracające z wakacji zorganizowanych, to późniejszy start nauki stacjonarnej nie przyniósłby większego efektu. - Powroty z wakacji to przecież nie jedyne źródło zakażeń. Dzieci biorą tez udział w imprezach rodzinnych. Ogniska pojawiają się w zakładach pracy, z których rodzice wracają przecież do domów. Czy dwutygodniowe opóźnienie przyniesie w takim razie efekt? Nie sądzę. Powroty z wakacji zaczęły ogniskować teraz, jednak nie jest to jakaś dominująca fala wzrostowa - wyjaśnił Andrusiewicz.

- Liczba "żółtych" i "czerwonych" powiatów pozostaje w okolicach 20. Nie występują więc jakieś ogromnych zmian w tym zakresie. Nie mamy powodów, by mówić o potrzebie zamykania szkół czy opóźniania edukacji, kiedy w "zielonych" - czyli na większym terenie kraju - powiatach dzieci spokojnie mogą powracać do szkół - powiedział Andrusiewicz. 

Zobacz wideo O czym musimy pamiętać, jeśli wybieramy się w podróż publicznym środkiem transportu?