Wiceminister zdrowia: Polska jednym z liderów w negocjacjach o szczepionkę na koronawirusa

Janusz Cieszyński wyjaśnił, że w sprawie szczepionki na koronawirusa negocjacje z firmami farmaceutycznymi prowadzi Unia Europejska. W jej ramach to właśnie Polska ma być jednym z liderów rozmów.

Wiceminister zdrowia w Polskim Radiu 24 podkreślił, że Ministerstwo Zdrowia będzie czekać na wyprodukowanie szczepionki na koronawirusa przez znanego producenta, który ma doświadczenie w tworzeniu tego typu produktów medycznych. Polityk zapytany o rejestrację rosyjskiej szczepionki przyznał, że nie ma żadnych informacji, które pozwoliłyby potwierdzić, "że to produkt wysokiej wiarygodności". - Każdy jest w stanie ocenić we własnym zakresie, jak deklaracja Putina przekłada się na skłonność do skorzystania z tej szczepionki - podkreślił.

Koronawirus w Polsce. Janusz Cieszyński o szczepionce tylko od znanego producenta

Z informacji Janusza Cieszyńskiego wynika, że ponad 200 zespołów na całym świecie prowadzi badania w tym zakresie. - Według wszelkiego prawdopodobieństwa szczepionka z rekomendacją ekspertów powinna być dostępna pod koniec tego roku - zaznaczył wiceszef resortu zdrowia. Janusz Cieszyński podkreślił, że bardzo ważne jest, żeby Polska znalazła się "przy stole negocjacyjnym" w sprawie zakupu szczepionki jak najszybciej to możliwe.

Dalej wiceminister przyznał, że negocjacje z firmami farmaceutycznymi prowadzi Unia Europejska, ale Polska jest jednym z liderów rozmów. - W ramach tych negocjacji Polska jest jednym z liderów. Nie mogę za bardzo mówić o szczegółach, ale udział polskiego przedstawiciela jest aktywny i myślę, że z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że w istotny sposób wpłynął na ich przebieg i żeby pozyskać taką szczepionkę szybciej, ale też na bardziej atrakcyjnych warunkach - dodał polityk.

Zobacz wideo O czym musimy pamiętać, jeśli wybieramy się w podróż publicznym środkiem transportu?

Janusz Cieszyński podkreślał, że tylko 5 proc. powiatów w Polsce objętych jest zaostrzonymi obostrzeniami w sprawie epidemii koronawirusa. - W innych krajach pacjentom odmawiano dostępu do opieki medycznej, nie było lekarzy, nie było sprzętu. Nie dano szansy niektórym osobom na przeżycie. W Polsce do tego nie doszło, bo przyjęliśmy daleko idące restrykcje - powiedział wiceminister.

W marcu na jaw wyszło, że Ministerstwo Zdrowia kupiło niespełniające norm maseczki ochronne za ponad 5 mln złotych. Resort zdrowia kupił je od instruktora narciarstwa. W połowie kwietnia MZ podpisało też umowę z firmą E&K, która w przeszłości współpracowała z producentami uzbrojenia i amunicji, na dostawę respiratorów. Spółka miała dostarczyć 1241 respiratorów za kwotę niemal 200 mln złotych. Ministerstwo wypowiedziało już umowę z firmą E&K jednak cały czas czeka na zwrot pełnej kwoty zaliczki.