Koronawirus. Niemiecki wirusolog ostrzega: Należy zmienić strategię walki. Przykładem Japonia

Niemiecki wirusolog prof. Christian Drosten twierdzi, że w celu uniknięcia drugiej fali zakażeń jesienią należy zmienić strategię działania. Naukowiec stawia za przykład Japonię, która postawiła na maseczki ochronne oraz śledzenie klastrów zakażeń.

Na początku pandemii koronawirusa przewidywano, że wraz z nastaniem lata dynamika zakażeń się zmniejszy. Tak się jednak nie stało, wirusolodzy ostrzegają, że jesienią kolejna fala zakażeń zbiegnie się w czasie z sezonem grypowym. Prof. Christian Drosten, doradca niemieckiego rządu, w artykule opublikowanym na łamach tygodnika "Zeit" twierdzi, że należy zmienić strategię zwalczania koronawirusa.

Koronawirus. Ekspert zaleca nową strategię walki z pandemią

Prof. Drosten zwraca uwagę, że zakażenie dotyka coraz więcej grup społecznych. Według wirusologa nie można już prześledzić większości łańcuchów infekcji. - Nowe przypadki mogą wkrótce wystąpić wszędzie jednocześnie, na wszystkich obszarach, we wszystkich grupach wiekowych - stwierdza Drosten.

Badanie na obecność koronawirusaW. Brytania. Po zmianie metodologii liczba zgonów na COVID-19 spadła o 5377

Wirusolog, cytowany przez Deutsche Welle radzi, aby do czasu pojawienia się szczepionki kierować się postępowaniem Japonii. Według eksperta Niemcy popełniły błąd polegający na próbie zrozumienia każdego łańcucha zakażeń. Tymczasem Japonia postawiła na stosowanie maseczek ochronnych oraz śledzenie klastrów zakażeń. W efekcie udało jej się opanować pierwszą falę epidemii.

Poprzez klastry zakażeń rozumie się typowe sytuacje sprzyjające rozprzestrzenianiu się wirusa. Są to np. uroczystości rodzinne takie jak wesela, masowe zabawy w klubach, praca w dużych biurach czy nabożeństwa.

Wirusolog zaleca śledzenie klastrów zakażeń

Prof. Drosten sugeruje, aby "w przyszłości oficjalne czynniki reagowały na pozytywny test tylko wtedy, gdy pochodzi on od ewentualnego członka klastra". Dzięki temu - zdaniem wirusologa - będzie można odciążyć organy ochrony zdrowia. - Wirusa nie można pokonać testami, trzeba reagować na pozytywne wyniki testów - dodaje.

Kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w RyszewkuZachodniopomorskie. Ksiądz zakażony koronawirusem. Sanepid szuka wiernych

Dzięki takiemu podejściu będzie można prześledzić różne sposoby rozprzestrzeniania się wirusa. Pojedynczy zakażony nie ma większego wpływu na ogólny wzrost liczby nowych przypadków, natomiast klaster z wieloma nowymi zakażonymi może otworzyć kilka nowych łańcuchów infekcji. - Nie mamy czasu na testy - stwierdza Drosten. Wirusolog dodaje, że każdy tej zimy powinien prowadzić dziennik, zawierający swoje kontakty. Dzięki temu szybko uda się zidentyfikować nowe klastry zakażeń.

Niemiecki ekspert ostrzega, że uczniowie są szczególnie narażeni

Niemiecki wirusolog stwierdza, że do wdrożenia takiej strategii lekarze potrzebowaliby "wiążących wytycznych, do których mogliby się odwołać". Ekspert dodaje, że szczególnie zagrożeni są pracownicy otwartych biur oraz uczniowie. Drosten ostrzega, że "trzeba być na to przygotowanym jesienią"

- Japońska strategia mogłaby pomóc w dłuższym utrzymaniu otwartych szkół (…) Dałoby się to osiągnąć poprzez zatrzymanie klastrów w klasach, zamiast zamykać od razu całe szkoły.

Zobacz wideo Brutalne starcia białoruskiej policji z protestującymi. Trwają strajki mieszkańców po sfałszowanych wyborach prezydenckich