Wirusolog: Jeśli ludzie nie będą siedzieli w chałupach na czterech literach, będzie bardzo źle

Wirusolog prof. Włodzimierz Gut stwierdził, że gwałtowny wzrost liczby zakażonych koronawirusem wynika z nieprzestrzegania zasad bezpieczeństwa. Zauważył, że Polacy "noszą maseczki w kieszeniach", a przestrzeganie przepisów nie jest egzekwowane.

Prof. Włodzimierz Gut udzielił wywiadu Wirtualnej Polsce. Wirusolog stwierdził, że wzrost liczby zakażonych koronawirusem jest związany z tym, że Polacy nie zachowują odpowiedniego dystansu i nie noszą maseczek ochronnych. Podkreślił też, że śmiał się z wypowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego, który zachęcał ludzi do udziału w wyborach prezydenckich 2020, mówiąc, że epidemia jest w odwrocie, a wirusa SARS-CoV-2 jest w lecie słabszy.

- On się szerzy przy kontakcie człowieka z człowiekiem. I tyle. Jeśli w wyższych temperaturach byłby słabszy, to Brazylia nie miałaby żadnego problemu. A wiemy, że ma gigantyczny. To, co powiedział premier, jest nieprawdą. Przenoszenie bezkrytyczne zasad dotyczących jednych wirusów na drugie to błąd - stwierdził prof. Gut.

Zobacz wideo Koronawirus w odwrocie? Słowa premiera komentuje prof. Włodzimierz Gut, wirusolog

Łukasz Szumowski wprowadził regionalizację obostrzeń. "Głos wołającego na puszczy"

Wirusolog odniósł się także do wprowadzonej przez Ministerstwo Zdrowia regionalizacji obostrzeń związanych z epidemią. Stwierdził, że aby nowe przepisy miały sens, trzeba je egzekwować, bo bez tego wprowadzanie restrykcji są "głosem wołającego na puszczy". 

- Są narzędzia, by karać za brak maseczek, ale nikt nie wyciąga konsekwencji. [...] Jeśli ludzie nie będą siedzieli w chałupach na czterech literach, to będzie bardzo, bardzo źle - ocenił prof. Włodzimierz Gut. 

Koronawirus w Polsce. Padł kolejny dzienny rekord

W ostatnich dniach mamy do czynienia z kolejnymi rekordami liczby nowych przypadków koronawirusa. We wtorek odnotowano 680 zakażeń, w czwartek już 726, a w piątek padł kolejny rekord - Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 809 kolejnych zakażonych. Liczba osób, u których stwierdzono obecność wirusa SARS-CoV-2 od początku epidemii w Polsce przekroczyła już 50 tysięcy.