Ministerstwo Zdrowia: 809 zakażeń koronawirusem i 13 ofiar śmiertelnych. Kolejny niechlubny rekord

W piątek Ministerstwo Zdrowia podało nowe dane dotyczące liczby zakażeń i ofiar śmiertelnych koronawirusa w Polsce. Najwięcej nowych przypadków zdiagnozowano w województwach śląskim i małopolskim.
Zobacz wideo Mimo pandemii polskie miejscowości turystyczne przeżywają oblężenie

Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że ostatnie testy potwierdziły zakażenie koronawirusem u 809 osób. Dodatkowo z powodu COVID-19 zmarło kolejnych 13 Polaków. W piątek 7 sierpnia ogólna liczba zakażonych wzrosła do 50 324, a bilans ofiar śmiertelnych wynosi już 1 787. Od początku epidemii wyleczonych zostało 36 041 pacjentów.

Koronawirus w Polsce. "Jeśli się nie opamiętamy to będzie tragedia"

Nowe przypadki zakażenia koronawirusem dotyczą województw: śląskiego (259), małopolskiego (144), mazowieckiego (104), łódzkiego (46), wielkopolskiego (46), pomorskiego (41), podkarpackiego (35), opolskiego (26), dolnośląskiego (22), lubuskiego (21), warmińsko-mazurskiego (17), lubelskiego (14), zachodniopomorskiego (14), świętokrzyskiego (11), kujawsko-pomorskiego (8) i podlaskiego (1).

"Z przykrością informujemy o śmierci 13 osób zakażonych koronawirusem (wiek-płeć, miejsce zgonu): 78-M Poznań, 80-M Tychy, 77-M Gliwice, 56-M Zduńska Wola, 71-K Łódź, 86-K Warszawa, 85-M Wrocław, 84-M, 92-M, 90-K Kraków, 78-K Białystok, 64-K Łańcut, 73-M Kędzierzyn-Koźle. Większość osób miała choroby współistniejące" - napisał resort zdrowia.

Wirusolog profesor Włodzimierz Gut w rozmowie z portalem WP.pl zaznacza, że ostatnie wzrosty zakażeń spowodowane są tym, że Polacy nie przestrzegają zasad, nie zachowują dystansu społecznego, a maseczki trzymają w kieszeniach, zamiast zakładać je na twarz. - Jeśli się wprowadza nowe zasady, a nie wyciąga się konsekwencji wobec tych, którzy je łamią, a łamią je ludzie w całej Polsce, to jest to głos wołającego na puszczy. Są narzędzia, by karać za brak maseczek, ale nikt nie wyciąga konsekwencji. Jeśli się nie opamiętamy w tej kwestii to będzie tragedia - dodaje. Włodzimierz Gut powiedział także, że słowa premiera o tym, że koronawirus w lecie jest słabszy były niewłaściwe. Zauważył, że w przy takiej teorii Brazylia w ogóle nie powinna mieć problemu z epidemią. - To, co powiedział premier, jest nieprawdą. Przenoszenie bezkrytyczne zasad dotyczących jednych wirusów na drugie to błąd - skomentował dalej profesor. O przestrzeganie reżimu sanitarnego apelował wczoraj także minister zdrowia, który zaznaczył, że "należy się otrząsnąć z beztroski".