Niemcy. Wydalenie ze szkoły za brak maseczki na lekcji. Jeden z landów wprowadza restrykcyjne prawo

Minister edukacji Nadrenii Północnej-Westfalii Yvonne Gebauer poinformowała, że uczniowie w klasach będą musieli nosić maseczki. Brak przestrzegania tego wymogu będzie mógł skutkować nawet wydaleniem ze szkoły.

Nadrenia Północna-Westfalia jest najbardziej zaludnionym ze wszystkich krajów związkowych (18 milionów mieszkańców). A z tego powodu - w dobie koronawirusa - jest wielce prawdopodobne, że panować tam będą najbardziej surowe przepisy, jeśli chodzi o noszenie maseczek w szkołach. W innych landach, takich jak Meklemburgia-Pomorze Przednie, również należy zasłaniać usta i nos, ale uczniowie nie muszą tego robić w trakcie zajęć.

Yvonne Gebauer zapowiada sankcje za brak noszenia maseczek w szkołach

Minister edukacji tego landu Yvonne Gebauer zdradziła, że brak noszenia maseczek może skutkować groźnymi sankcjami. - Jeśli uczniowie notorycznie będą łamali obowiązek noszenia maseczek - czy to w klasie, czy w innych pomieszczeniach - może to się wiązać także z całkowitym lub tymczasowym wydaleniem ze szkoły - cytuje jej słowa dziennik "Bild".

Oczywiście będą też sytuacje, w których uczniowie nie będą zmuszani nosić maseczek. Powody? Tylko edukacyjne lub medyczne, a ponadto w takich przypadkach odległość pomiędzy uczniem a nauczycielem musi wynosić co najmniej 1,5 metra.

Druga fala koronawirusa

Dzieci w Niemczech wracają do szkoły znacznie wcześniej niż w Polsce. W Meklemburgii-Pomorzu Przednim najmłodsi powrócili do szkolnych ławek już 3 sierpnia, natomiast w Nadrenii Północnej-Westfalii stanie się to 11 sierpnia.

Tylko we wtorek w Niemczech odnotowano 879 nowych przypadków zakażenia koronawirusem (211 281 łącznie), a dodatkowo potwierdzono osiem nowych zgonów. Łącznie w całym kraju od początku epidemii na COVID-19 zmarło 9 156 osób.

Zobacz wideo Szkoły nie są gotowe na drugą falę pandemii. Krytyczna ocena nauczycieli