Epidemia COVID-19. Fotograf pokazał, jak wyglądał weekend na plaży we Władysławowie. Włos się jeży

Fotograf Kacper Kowalski zamieścił zdjęcie pokazujące turystów wypoczywających na plaży we Władysławowie w weekend. Mimo wciąż trwającej epidemii koronawirusa i obowiązujących obostrzeń nad morze zjechały prawdziwe tłumy.

Według danych podawanych przez Ministerstwo Zdrowia od 28 lipca dzienna liczba zachorowań na COVID-19 nie spada poniżej 500 przypadków. 1 sierpnia podano informację o najwyższej do tej pory liczbie stwierdzonych zakażeń (658). Mimo że już nie tak restrykcyjne, to wciąż obowiązują obostrzenia, m.in. obowiązek zachowywania 1,5-metrowego dystansu społecznego, a tam, gdzie nie jest to możliwe zakrywanie ust i nosa.

Tłumy na plaży we Władysławowie

W sobotę Kacper Kowalski zamieścił na Facebooku zdjęcie z plaży we Władysławowie. Widać na nim mnóstwo osób, ciężko za to dostrzec jakikolwiek dystans społeczny.

A dziś we Władysławowie było tak jak gdyby nigdy nic. (...) Były też fale, które emitują przyjemny szum zagłuszając warkot silników i krzyki obnośnej sprzedaży piwa i lodów. Samo życie.
W zeszły poniedziałek też latałem we Władku. Po publikacji zdjęć w jednym z serwisów pojawiły się głosy, że to fejk, bo ktoś tam był i plaża była pusta. I chyba ten ktoś miał rację. W porównaniu do dziś, rzeczywiście w zeszły poniedziałek ludzi prawie nie było

- napisał fotograf.

I jeszcze. Fotografuję tę plażę w podobny sposób od lat. To może budzić jakiś dysonans, dejavu, ale w tym szaleństwie jest metoda

- dodał.

Zobacz wideo Koronawirus w odwrocie? Słowa premiera komentuje prof. Włodzimierz Gut, wirusolog