Australia. Stan wyjątkowy i godzina policyjna w związku z COVID-19

Australijski stan Wiktoria wprowadził stan wyjątkowy w związku z epidemią koronawirusa. W ramach surowych obostrzeń lokalne władze ustanowiły godzinę policyjną obowiązującą od godz. 20 do 5 rano. Tylko w niedzielę w stanie odnotowano siedem zgonów i 671 nowych przypadków, a transmisja pozioma wirusa wśród mieszkańców jest bardzo niepokojąca.

Ograniczenia mają potrwać do połowy września. Obejmują one zakaz wychodzenia z domów w nocy. W ciągu dnia tylko jedna osoba na gospodarstwo domowe będzie mogła zrobić zakupy. Mieszkańcy Melbourne, największego miasta w stanie Wiktoria, nie będą mogli oddalać się od domu dalej niż na pięć kilometrów.

Śluby zostały zakazane, a wszyscy uczniowie powrócą do nauki zdalnej. Przedszkola i inne placówki opieki nad dziećmi będą również zamknięte - wyjątek zrobiono tylko dla dzieci pracowników służb pracujących na pierwszej linii walki z pandemią, w tym przede wszystkim pracowników służby zdrowia.

W stanie Wiktoria ponad połowa zakażonych ma od 15 do 40 lat

Dziennik theage.com.au cytuje głównego specjalistę ds. zdrowia, który prognozuje, że nowe restrykcje powinny odnieść zamierzony skutek, ale pod warunkiem, że dostosuje się do nich lokalna społeczność. Profesor Brett Sutton mówi, że zachowanie musi ulec "gruntownej" zmianie. - Sześć tygodni powinno wystarczyć, ale to wymaga współpracy i zaangażowania wszystkich. Zachowania muszą się dogłębnie zmienić, muszą się zmienić we wszystkich dziedzinach. To się nie powiedzie, jeśli część populacji nie potraktuje tego poważnie - podkreśla lekarz.

Ponad połowa osób, które niedawno zakaziły się koronawirusem w Wiktorii, ma od 15 do 40 lat. - 53 proc. przypadków dotyczyło osób w tym przedziale wiekowym - dodaje prof. Sutton.

Zobacz wideo Sośnierz ocenia decyzje rządu ws. odmrażania gospodarki

Na 17 282 potwierdzone przypadki koronawirusa w Australii, niemal 11 tysięcy odnotowano w stanie Wiktoria.

Więcej o: