Niemcy. Tłumy na proteście przeciw restrykcjom. Wyraźny wzrost dziennej liczby zakażeń

W sobotę w Berlinie odbyła się kolejna demonstracja przeciwników obostrzeń, które rząd Niemiec nałożył w związku z pandemią koronawirusa. Tak naprawdę nie zostało ich już zbyt wiele, choć w związku z gwałtownym wzrostem zakażeń w Europie Niemcy wprowadzają ograniczenia dla przyjeżdżających do kraju z kilku regionów kontynentu. Także w samych Niemczech w ostatnich dniach pojawia się więcej nowych przypadków, bo ponad 900.

Na sobotni protest do Berlina przyjechali ludzie z różnych niemieckich miast. Według szacunków policji łącznie w przemarszu, który wyruszył spod Bramy Brandenburskiej, wzięło udział około 17 000 osób. 

Berlin. 17 tysięcy osób na proteście przeciwko restrykcjom

Protestujący nieśli transparenty z hasłami takimi jak "Korona, fałszywy alarm", "Naturalna odporność zamiast szczepień" i "My jesteśmy drugą falą". Agencja Associated Press zauważa, że niewielu z nich miało na sobie maseczki, a maszerowali blisko siebie. Policja próbowała nakłonić demonstrantów (za pomocą sygnałów dźwiękowych) do przestrzegania zasad dystansu społecznego, ale z niewielkim sukcesem. 

Niemcy. Protest przeciwko koronawirusowym restrykcjom.Niemcy. Protest przeciwko koronawirusowym restrykcjom. Fot. Markus Schreiber / AP Photo

Podobne marsze odbywały się w Niemczech już wcześniej, biorą w nich udział osoby o różnorodnych poglądach, w tym zwolennicy teorii spiskowych, antyszczepionkowcy oraz prawicowi populiści. 

Uczestnicy protestu twierdzą, że rządowe nakazy ograniczają ich wolność. Tyle że tych nakazów nie zostało zbyt wiele (choć mogą wrócić). Władze kraju od końca kwietnia stopniowo znosiły restrykcje, teraz obowiązuje zasada dystansu społecznego oraz obowiązek noszenia masek w transporcie publicznym i w sklepach - czyli podobne, jak w Polsce. 

Niemcy. Protest przeciwko koronawirusowym restrykcjom.Niemcy. Protest przeciwko koronawirusowym restrykcjom. Fot. Markus Schreiber / AP Photo

Protest skomentowała wiceliderka Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD), partii, która jest częścią rządzącej w Niemczech koalicji. "Zagrażają nie tylko naszemu zdrowiu, lecz także naszemu sukcesowi w walce z pandemią oraz ożywieniu w gospodarce, edukacji i społeczeństwu. Nieodpowiedzialni!" - napisała na Twitterze. 

Niemcy. Koronawirus znów mocniej straszy

W ostatnim czasie coraz częściej dzienna liczba nowych przypadków zakażeń w Niemczech przekracza 800. Jak zauważa AP, w piątek było ich 955. Władze wznowiły w tym tygodniu prośby o przestrzenie dystansu i noszenie maseczek. 

Z drugiej strony, z powodu obaw związanych z niepokojącą sytuacją w części europejskich państw część podróżnych wracających do Niemiec zza granicy będzie musiała się poddać obowiązkowym testom na obecność koronawirusa oraz obowiązkowej dwutygodniowej kwarantannie. Chodzi o przybywających ze 130 krajów i regionów wysokiego ryzyka. W Unii Europejskiej dotyczy to trzech regionów Hiszpanii - Aragonii, Katalonii i Nawarze oraz Luksemburga. 

Dla wszystkich innych chętnych wracających do kraju dostępne są dobrowolne, darmowe testy na koronawirusa. 

Według danych na piątek 31 lipca w Niemczech stwierdzono prawie 210 tysięcy przypadków zakażenia koronawirusem. Zmarło 9 tysięcy 140 chorych. Wyzdrowiało ponad 190 tysięcy osób. Aktywnych zakażeń jest 7 tysięcy 300. W ciągu ostatniej doby przybyło 870 zakażonych. 

Zobacz wideo Maseczki ochronne - nie popełniaj tych błędów