Holandia nie będzie rekomendować obywatelom maseczek. "Nie ma udowodnionej skuteczności"

Holenderski rząd ogłosił, że nie będzie zalecał obywatelom noszenia maseczek w miejscach publicznych. Uważa on, że ich skuteczność nie została wystarczająco udowodniona.

O tym, że holenderski rząd nie będzie rekomendował obywatelom noszenia maseczek ochronnych, poinformowała w środę ministra opieki medycznej Tamara van Ark. Polityczka powiedziała, że działania władz krajowych skupią się na tym, aby mieszkańcy Holandii i odwiedzający ten kraj turyści przestrzegali zasad dystansu społecznego. 

- Ponieważ z medycznego punktu widzenia nie ma udowodnionej skuteczności noszenia masek, rząd zdecydował, że nie będzie w kraju obowiązku noszenia masek niemedycznych - stwierdziła van Ark, której słowa cytuje Reuters

Szef Krajowego Instytutu Zdrowia Jaap van Dissel powiedział z kolei, że kierowana przez niego organizacja jest świadoma badań, które wskazują, że maseczki ochronne pomagają spowolnić rozprzestrzenianie się choroby, ale nie jest przekonany, że pomogą one podczas obecnej epidemii koronawirusa w Holandii. Van Dissel stwierdził, że nieprawidłowe noszenie masek w połączeniu z nieprzestrzeganiem zasad dystansu społecznego może zwiększyć ryzyko przenoszenia się choroby.

Zobacz wideo Szkoły nie są gotowe na drugą falę pandemii. Krytyczna ocena nauczycieli

Holandia wyłamuje się w sprawie maseczek. WHO: "Nie ma wystarczających dowodów"

Decyzja holenderskiego rządu stoi w kontrze do ogólnoeuropejskiego trendu. Większość krajów Unii Europejskiej rekomenduje lub nakazuje swoim obywatelom noszenie maseczek w zamkniętych przestrzeniach publicznych, np. w sklepach, urzędach czy autobusach.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) pisze, że "obecnie nie ma wystarczających dowodów przemawiających za lub przeciw stosowaniu masek (medycznych lub innych) u zdrowych osób", jednak zaleca noszenie maseczek przez pracowników systemu opieki zdrowotnej, osoby zakażone i ludzi, którzy opiekują się chorymi na COVID-19. Istotnym zagadnieniem w rozpatrywaniu sensowności zasłaniania ust i nosa jest fakt, że wiele osób przechodzi COVID-19 bezobjawowo i zakaża innych, nie zdając sobie z tego sprawy. O takich przypadkach mówił dr Paweł Grzesiowski. W rozmowie z RMF FM opowiedział historię dwóch fryzjerów z USA, którzy świadczyli usługi, nie wiedząc, że są zakażeni. Dzięki temu, że oni sami, jak i ich klienci nosili maski, nikt się nie zakaził. W tym samym wywiadzie lekarz rekomendował, aby zasłaniać usta i nos w pomieszczeniach zamkniętych, bo zmniejsza to emisję wirusa