Morawiecki mówił, że "latem wirusy są słabsze". W weekend kolejny skok. Sośnierz: To źle wróży

W sobotę odnotowano kolejny skok zakażeń - koronawirusa wykryto u blisko 600 osób. - Największy problem polega na tym, że nie jesteśmy przygotowani do szybkiego tłumienia ognisk, które będą się cały czas pojawiały - komentował Andrzej Sośnierz, poseł Porozumienia. Jak dodał, Polski "nie stać, by tak długo przechodzić epidemię", a trendu spadkowego wciąż nie wydać. Tymczasem premier Morawiecki przed wyborami mówił: "Nie ma się już czego bać. Latem wirusy grypy i ten koronawirus też, są słabsze, dużo słabsze".

Andrzej Sośnierz, poseł z klubu Prawa i Sprawiedliwości (należy do Porozumienia Jarosława Gowina) i były prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, komentował w TVN 24 nagły skok zakażeń koronawirusem, który odnotowano podczas minionego weekendu. Przypomnijmy, że w sobotę SARS-CoV-2 potwierdzono u aż 584 osób. Było blisko rekordu - to druga najwyższa dobowa liczba zakażeń od początku epidemii i jednocześnie najwyższy wynik od 8 czerwca. Z kolei w niedzielę odnotowano 450 nowych przypadków. Skok zakażeń zbiegł się z poluzowaniem kolejnych obostrzeń przez rząd - od 25 lipca w życie weszło rozporządzenie, które zezwala m.in. na powrót kibiców do hal i sal sportowych, wskazano również, że w wydarzeniach sportowych może brać udział 250 osób jednocześnie. 

Czytaj też: Epidemia koronawirusa. Pobijemy czerwcowy rekord zakażeń? Wirusolog: Dość szybko

Sośnierz o skoku zakażeń: Nie jesteśmy przygotowani do szybkiego tłumienia ognisk, które będą się cały czas pojawiały

 - Największy problem polega na tym, że nie jesteśmy przygotowani do szybkiego tłumienia ognisk koronawirusa, które będą się cały czas pojawiały - powiedział Sośnierz w "Faktach po Faktach" TVN 24. Jak dodał, w tej chwili "jesteśmy bezradni" wobec koronawirusa.

Trzeba było przygotować się tak, żeby tłumić epidemię, jak wiele innych krajów - skutecznie, szybko. Myśmy tego w ogóle nie zrobili. W związku z tym epidemia u nas wybucha. Największy problem polega na tym, że nie jesteśmy przygotowani do szybkiego tłumienia ognisk, które będą się cały czas pojawiały
Po każdym zakażeniu rozpuszczamy pewne grupy ludzi i bezobjawowych nosicieli po społeczeństwie i oni nadal zarażają

Poseł Porozumienia skrytykował rząd za niewystarczające przygotowanie procedur epidemiologicznych, ale stwierdził jednocześnie, że nacisk powinien być położony na przygotowanie "wydolnej sieci testowania" i systemu zbierania wymazów. Jak dodał, polskiego państwa nie stać, by "zamrażać je na długi czas". - Ono musi funkcjonować - podkreślił.

Nie stać nas, by tak długo przechodzić epidemię

- stwierdził, dodając, że "Polski nie stać, by tak długo przechodzić epidemię". - Jeżeli w ten sam sposób jak zimą i wiosną będziemy przygotowywać się do ewentualnej kolejnej fali epidemii, to źle wróży- dodał.

Morawiecki mówił, że "latem wirusy są dużo słabsze"

To nie pierwszy raz, gdy Sośnierz krytycznie wypowiada się o sposobie, w jaki rząd Mateusza Morawieckiego walczy z epidemią. Wcześniej wskazywał m.in., że na początku epidemii Polacy zachowywali się w bardzo zdyscyplinowany sposób, ale w momencie, w którym podjęto decyzję o znoszeniu obostrzeń, doszło do "demobilizacji". Pod koniec czerwca, przed drugą turą wyborów prezydenckich, premier mówił: "Śmiało, idźcie do urn wyborczych 12 lipca". Przekonywał też, że w Polsce zachorowań na COVID-19 jest coraz mniej, choć nie potwierdzały tego oficjalne dane przekazywane przez Ministerstwo Zdrowia. 

Wszystkich zapraszam - śmiało idźcie do urn wyborczych 12 lipca. Młodsi, starsi, w sile wieku. To jest bezpieczniejsze niż jak codziennie wychodzicie do sklepu, na pocztę, do kościoła czy wszędzie indziej. Wszyscy musimy pójść do urn wyborczych. Apeluję zwłaszcza do osób, które nie poszły, bo się obawiały czegoś
Nie ma się już czego bać. Latem wirusy grypy i ten koronawirus też są słabsze, dużo słabsze. Widać to już dzisiaj po sytuacji w Polsce, spokojnie można iść na wybory i wszystkich do tego zachęcam

- mówił Morawiecki.

Zobacz wideo Koronawirus a handel. Jakie firmy wycofują się z Polski? Jakich sklepów stacjonarnych będzie mniej?
Więcej o: