Blisko rekordu nowych zachorowań na COVID-19. "Wychodzą wiece wyborcze bez masek, wesela"

W Polsce od kilku dni wzrasta liczba wykrywanych zachorowań na COVID-19. Ministerstwo Zdrowia informuje o ogniskach w kopalniach i zakładach, ale lekarze ostrzegają przed lekceważeniem zasad i dużymi zgromadzeniami. Niektóre kraje przywracają część obostrzeń, jednak Polska właśnie poluzowała restrykcje.

Ostatniej doby potwierdzono w Polsce 584 nowe przypadki zakażenia koronawirusem - poinformowało ministerstwo zdrowia. To najwyższy przyrost dzienny od początku czerwca, a do pobicia rekordu zabrakło tylko kilkunastu przypadków. Co więcej, od kilku dni widać wyraźny trend wzrostowy w liczbie wykrywanych przypadków COVID-19. 

Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że pojawiły się ogniska wirus w trzech kopalniach na Śląsku (KWK Bielszowice, Chwałowice i PG Silesia) oraz w woj. małopolskim w zakładach produkcyjnych, zakładzie mięsnym, domu opieki i podmiocie handlowy. Nie podano szczegółowo, o jakie miejsca chodzi. 

Z kolei "Fakty" TVN informują o ogniskach wirusa w szpitalu w Gorzowie Wielkopolskim, szpitalu wojskowym w Ełku i w przedszkolu w Poznaniu. Tymczasem od 25 lipca poluzowano kolejne obostrzenia, m.in. dotyczące liczby osób na konferencjach i wystawach, na basenach, limitu osób na stadionach i w kinach.

"Wychodzą rzeczy, które przewidywaliśmy, że wyjdą"

Cytowany przez TVN  doktor Michał Sutkowski, prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych mówi, że to efekt tłumnych zgromadzeń, które są możliwe w związku ze zniesieniem obostrzeń. - Wychodzą rzeczy, które przewidywaliśmy, że wyjdą. Wychodzą wiece wyborcze bez masek, wychodzą wesela, wychodzą imprezy techno zakrapiane na katamaranie - ocenił. Chodziło o imprezę Big Boat Party na katamaranie, w której uczestniczyło ponad 200 osób, a u kilkunastu potwierdzono już zakażenie koronawirusem. 

Poza mniejszymi obostrzeniami lekarze zwraca uwagę także na lekceważenie zasad bezpieczeństwa, szczególnie nakazu zakrywania ust i nowa w pomieszczeniach. 

Nowe obostrzenia w niektórych krajach

W Polsce zasady związane z epidemią zostały na razie poluzowane, ale niektóre kraje - także w Europie - przywracają część obostrzeń. Np. od dziś we Włoszech osoby przybywające z Rumunii i Bułgarii ze względu na sytuację epidemiologiczną w tych krajach poddawane są kwarantannie.

Od dziś w Belgii zakrywanie ust i nosa jest obowiązkowe w zatłoczonych miejscach publicznych, a lokale gastronomiczne muszą prowadzić rejestr klientów. W Belgii od kilkunastu dni obserwowany jest wzrost zakażeń. W ubiegłym tygodniu dobowa średnia liczba wykrywanych przypadków przekroczyła 200. To o 89 procent więcej niż przed dwoma tygodniami.

Zobacz wideo Zbigniew Girzyński komentuje słowa premiera na temat „odwrotu koronawirusa”

Także Czesi mają od dziś obowiązek zasłaniania ust i nosa w pomieszczeniach zamkniętych na imprezach, w których będzie uczestniczyć ponad 100 osób. Dotyczy to zarówno wydarzeń prywatnych, jak i publicznych. Przepisy nie stosują się do wizyt w sklepach i restauracjach. Z kolei od poniedziałku zmniejszony zostanie limit uczestników w imprezach, także plenerowych, do 500 osób. 

Niektóre czeskie kraje indywidualnie zdecydowały się na przywrócenie części obostrzeń. W kraju morawsko-śląskim są limity w restauracjach, w mocy są zasady dystansowania i noszenia maseczek, a pracownicy transgraniczni raz na dwa tygodnie muszą przedstawić negatywny wynik testu PCR na obecność koronawirusa. W krajach libereckim i usteckim obowiązkowe jest zasłanianie ust i nosa w placówkach medycznych, socjalnych, czy aptekach.

Więcej o: