Wdrapywał się na okno szpitala, by móc popatrzeć na matkę. Chwytające za serce zachowanie 30-latka

30-letni Jihad Al-Suwaiti przed dwoma tygodniami dowiedział się, że jego matka, która chorowała na białaczkę, zakaziła się koronawirusem. Chcąc ją wspierać, mężczyzna wspinał się po elewacji szpitala i siadał przy oknie sali, w której kobieta przebywała.

Matka mężczyzny, Rasma Salema, została umieszczona w jednym ze szpitali w Hebronie. Pomimo walki lekarzy o jej powrót do zdrowia, kobieta zmarła 16 lipca - informuje brytyjski "Daily Mail".

Heroiczny plan 30-latka, by zobaczyć chorą matkę

30-letni Jihad Al-Suwaiti dowiedział się o tym, że jego matka zakaziła się koronawirusem ok. dwóch tygodni temu. Niemożliwe było, rzecz jasna, by mógł odwiedzać ją w szpitalu, dlatego mężczyzna podjął decyzję, że będzie codziennie wdrapywał się na elewację budynku i obserwował ją przez okno.

Palestyńczyk realizował swój pomysł każdego dnia w trakcie pobytu matki w szpitalu. Starał się w ten sposób wspierać ją w walce z chorobą.

Kobieta zakażona koronawirusem zmarła 16 lipca

Władze szpitala miały ponoć doskonale zdawać sobie sprawę z postępowania mężczyzny, nie podjęto jednak żadnych kroków, by uniemożliwić mu codzienną wspinaczkę. 30-latek schodził ponoć na dół dopiero wtedy, gdy jego matka zasypiała.

Swój plan mężczyzna realizował do 16 lipca. Niestety, tego dnia jego matka zmarła. Jak podaje Daily Mail, Al-Suwaiti w wieku 15 lat stracił ojca, co może wyjaśniać, dlaczego tak bardzo zależało mu, by móc być blisko matki, gdy kobieta trafiła do szpitala.

 
Więcej o: